-

Jacek-Jarecki

Komentarze użytkownika

@Katolicy u początków archeologii (23 sierpnia 2017 14:18)

Tyle tylko, że sprawy się dawno wyrownały. Nie ma w nauce sensownego miejsca, gdzie mógłby się ścierać katolicyzm z protestantyzmem. Tak czy inaczej, od razu nokaut. 

Jacek-Jarecki
23 sierpnia 2017 20:35

@Katolicy u początków archeologii (23 sierpnia 2017 14:18)

Niemniej, to taka przepychanka trochę. 

Kościół Katolicki jest, prawdę pisząc, tożsamy z nauką. Moim zdaniem, najdoskonalszym świadectwem jest opinia gremiów ( często ateistycznych ) zwalczających paranukę. Znam te sprawy i sprawki, także dotyczące archeologicznej geologii, archeo biblijnej i temu podobne cymbalstwa. 

KK nie ma i nie miał od 150 lat, przynajmniej, nic wspólnego. Taki Bill Clinton, na przykład, nalezał do wspólnoty protrestanckiej, okreslającej wiek Ziemi, na pięć tysięcy lat... z kawałkiem. 

Jacek-Jarecki
23 sierpnia 2017 20:10

@Pogodne lato (23 sierpnia 2017 08:54)

Realistyczne opowiadanie, to mit. Nikt, nawet patrząc na rzecz, wydarzenia, człowieka, nie jest w stanie opisać realistycznie. A nawet gdyby, nikt nie będzie w stanie przeczytać tekstu bez znieczulenia. Ale 4+/6 to nieźle. Dzięki

Jacek-Jarecki
23 sierpnia 2017 13:35

@Z kamerą wśród zwierząt, czyli ostatni taki rechot (22 sierpnia 2017 09:53)

Przywołany przez Ciebie proceder fotograficzny został znakomicie ( i do szczętu ) opisany na stronach 20-24 przez Wiesława Myśliwskiego, w książce "Widnokrąg". 

Tam, fotografem jest gefreiter Hanke, który w czasach okupacji fotografuje polską wieś. Cytacik:

"Bo Hanke nie robił bylejakich zdjęć. Hanke miał swój świat jak prawdziwy artysta., tylko ludzie we wsi tego nie rozumieli. Przede wszystkim wynajdował do swojego świata najgorzej ubranych, bosych, pokracznych, bezzębnych jak korzenie, o twarzach jak kora starych drzew, jak wysuszona słońcem ziemia. O, wtedy gęba mu się rozjaśniała i powtarzał, sehr gut, wunderbar. I pstryk. ....

... Czasem ustawiał przy jakimś starym płocie, walącą się chałupą, pod uschniętym drzewem i pstryk. Czasem kazał ...

Jacek-Jarecki
22 sierpnia 2017 12:32

@Negocjator. Rozdział pierwszy (20 sierpnia 2017 09:37)

Super. Zwracam uwagę, że jedna, całkiem gotowa, jest do wzięcia.

Jacek-Jarecki
21 sierpnia 2017 11:58

@Negocjator. Rozdział pierwszy (20 sierpnia 2017 09:37)

Może być. Filmowiec nie jest w stanie, sam z siebie, wyobrazić sobie takiej sceny. Ja sądzę, że to z nawyku watowania treści do rozmiaru 500 stron. 

Jeszcze lepsza jest metoda wprowadzania wątków pobocznych, nigdzie nie prowadzących. Przykład z dzieła Olsena:

Rozdział zaczyna się od opisu jakiegoś faceta, który pojawia się w tekście pierwszy raz. Jak wygląda, co lubi, gdzie pracuje i na jakim stanowisku, że w piątek wypija kilka piw, a w sobotę nie. Potem jego żona i suczka rasy labrador. Że żona szyje sobie bluzkę, bo sobota, a suczka ma elektroniczną obrożę, która ( Uwaga! ) uniemożliwia jej towarzyszenie swemu panu w spacerze. No i ten pan jedzie sobie rowerem. Dziwi się, że mgła i porównuje mgłę do braku mgły, w miejscu gdzie sie wychował i sk ...

Jacek-Jarecki
21 sierpnia 2017 10:48

@O ludziach bardzo ekstrawaganckich (21 sierpnia 2017 10:14)

Istoty artystyczne, w rodzaju pana Głowackiego, mają się u nas świetnie, ponieważ nie pojawi się w przewidywalnej przyszłosci nikt, kto mocą międzynarodowego sukcesu i uznania, za jednym zamachem unieważni ich roszczenia do wielkości. 

Ps. Wystraszyłem się porannie, gdy zajrzałem na stronę wyborczej i ujrzałem taki oto tytuł:

"Masłowska, Boni, Wlekły - "Nogaś na stronie" prosto z Literackiego Sopotu

Okazało się jednak, że obity Boni, nie został na razie pisarzem. Jest bowiem Boni, pisarka. O, cholera!

Jacek-Jarecki
21 sierpnia 2017 10:38

@Negocjator. Rozdział pierwszy (20 sierpnia 2017 09:37)

To samo, jak się przypatrzysz, masz w powieści współczesnej/obyczajowej. W "Prawie..." o tym piszę wprost. Typy, konwencje, nie służące niczemu, a niekiedy śmieszne do łez. Charakterystyka strojem i "urealniającymi" drobiazgami. Czytam takie gówna ku nauce i z bestsellerową książką w ręku, mogę zacytować. Gregg Olsen "Szósta ofiara". Powieść detektywna, pełna krwi und seksualnej przemocy. Kobiety gwałcone, krojone, dekapitowane. Bohaterska pani detektyw, poza narzekaniem, że nie może przestać myśleć o dramacie kolejnych ofiar, w zasadzie nie robi niczego konkretnego. W końcu, dzięki szkolnemu rysunkowi dziecka (!) parki psychopatycznych rodziców, sprawa wychodzi na jaw. Detektywi atakują. Niedorżnięte ofiary w płonącej przyczepi ...

Jacek-Jarecki
21 sierpnia 2017 06:38

@Negocjator. Rozdział pierwszy (20 sierpnia 2017 09:37)

Jak skończę pisać i znajdę wydawcę.

Pierwej skończę tom opowiadań, chyba. 

 

Jacek-Jarecki
21 sierpnia 2017 05:56

@Negocjator. Rozdział pierwszy (20 sierpnia 2017 09:37)

Jasne. Tak dobrze to nie ma. 

Przypomina mi się organizacja pracy według A'tomka:

"Najważniejsza jest dobra organizacja pracy. Romek ładuje, Tytus wozi, a ja liczę taczki".

Jacek-Jarecki
20 sierpnia 2017 19:37

@Negocjator. Rozdział pierwszy (20 sierpnia 2017 09:37)

Hi..hi...Zawsze możesz poczekać na wersję kinową, hollywódzką oczywiście. Bez Mela Gibonsa się nie obejdzie! 

Jacek-Jarecki
20 sierpnia 2017 19:34

@Negocjator. Rozdział pierwszy (20 sierpnia 2017 09:37)

Zawsze, nie zawsze. Najpopularniejsza jest jednak nadal jakaś forma apokalipsy, a w zasadzie to, co po niej, bo sama zagłada, dość półgębkiem. U mnie, zasadniczo, akcja i tak zmierza w podskokach ku czasom nam współczesnym. Rzecz w poczuciu zbliżającej się przemocy.

Jacek-Jarecki
20 sierpnia 2017 19:33

@Korespondencja z Barcelony (20 sierpnia 2017 08:35)

Nigdy nie była i nigdy Kaczmar nie podawał jej za swoje dzieło. Ukazała się na kasecie "Mury" ale była grana już w 79. Tak naprawdę, wykorzystuje się tylko jej refren, ponieważ tekst jest o rozwiewaniu rewolucyjnych złudzeń. 

Jacek-Jarecki
20 sierpnia 2017 12:03

@Korespondencja z Barcelony (20 sierpnia 2017 08:35)

Świetna robota.

Zginęli ludzie, ale ocalały wartości, takie jak: otwartość oraz integracja w wielokulturowości. Dlatego dla elit, to my jesteśmy i pozostaniemy dziczą. Nie sądzę, żeby i tysiąc ofiar, cokolwiek zmieniło w mentalności ludzi zachodu, gdyż zbyt wiele zainwestowali w hodowanie własnej głupoty i zbydlęcenia. 

 

Jacek-Jarecki
20 sierpnia 2017 09:54

@Biała flaga czyli wszystko jest funkcją dystrybucji (19 sierpnia 2017 09:28)

Wspomniałem o Nawigatorze, jako o cezurze, za którą jest szczere i bezdyskusyjne upowszechnianie rzeczy ważnych, a przy tym nieobecnych na "rynku". Wydawanie takiego periodyku, to nie w kij dmuchał. Jeśli jest na dodatek motorem napędzającym wydawnictwo, tym lepiej. Może poszerz ofertę, idąc tym tropem? 

Nie doradzam oczywiście, żeby nie zebrać "jobów".

 

Jacek-Jarecki
19 sierpnia 2017 10:58

@Biała flaga czyli wszystko jest funkcją dystrybucji (19 sierpnia 2017 09:28)

Jestem ostatnim, człowiekiem, który ma prawo doradzać komukolwiek, ale uważam, że "konto wsparcia" powinno wisieć na twoim blogu od lat. Przynajmniej od momentu, gdy zacząłeś wydawać "Szkołę nawigatorów" .Dotacja prywatna jest w tym przypadku najuczciwszą formą zasilania finansowego wydawnictwa. Nie wykluczałbym też innych, i nie ma co się zarzekać. 

Ta lista jest po prostu świetna. Wildstein jako pisarz dał się poznać w Salonie24 publikując swoją powieść w odcinkach. Przeżycie, które wówczas zafundował swoim fanom, warte jest, jak sądzę, zarówno Frakfurtu, jak i Pekinu. Z ciekawości, w sumie dzięki tobie, wypożyczyłem z biblioteki po jednym dziele Twardocha, Mroza, Miłoszewskiego i Grocholi. Pani bibliotekarka spojrzała na ...

Jacek-Jarecki
19 sierpnia 2017 10:43


@Prawo do powrotu. Premiera powieści, czyli krew i dynamit (15 sierpnia 2017 04:55)

A ja Panu odpowiedziałem cytatem z książki radzieckiej "Dwanaście krzeseł". Tam występuje pierwozór nowoczesnego poety, twórcy "Gawriliady", który biegał od redakcji do redakcji, umieszczając swoje wiersze o Gawrile. W tygodniku urzędu poczt i telegrafów, którego tytułu nie pamiętam, zamieścił poemat o Gawrile - listonoszu, który pracował dzielnie i z wielkim oddaniem, dopóki nie dosięgła go faszystowska kula. Wiersz zaczynał się tak:

"Gawriła był za listonosza

Gawriła listy nosił wciąż..."

Wiersz wzbudził zastrzeżenia redaktora naczelnego, który zwrócił uwagę poecie na fakt, że w Związku Radzieckim nie ma faszystów, a za granicą, z kolei, niełatwo znaleźć pracownika poczty, kt& ...

Jacek-Jarecki
15 sierpnia 2017 19:24

@Prawo do powrotu. Premiera powieści, czyli krew i dynamit (15 sierpnia 2017 04:55)

Mnie zastanawia co innego. Skąd moja notka ma nagle 960 otwarć, choć nim wyszedłem z chatki, miała 231?

Jacek-Jarecki
15 sierpnia 2017 18:44

@Prawo do powrotu. Premiera powieści, czyli krew i dynamit (15 sierpnia 2017 04:55)

Za darmo chciałbyś jeszcze numery stron? A może jeszcze klucz do mieszkania, gdzie leżą pieniądze?

Poważnie, to pojęcia nie mam. Nie ja wydaję przecież. Aż się wystraszyłem i sprawdziłem, ale w egzemplarzu autorskim są na miejscu. Uff...

Po przemyśleniu: Być może dlatego, że pierwsza strona nosi numer ósmy.

Jacek-Jarecki
15 sierpnia 2017 18:42

Strona 1 na 5.    Następna