-

Jacek-Jarecki

Zandberg we mgle

Dzisiaj na stronie GW głos zabrał nieoficjalny przywódca lewactwa, pan Zandberg. Fakt, że krąży we mgle, to komplement, świadczący chociażby o ruchu, który daje świadectwo jakiegoś tam życia. Jak to z lewakami bywa, należy zacząć od końca. Pointa jego tekstu jest taka:

Im szybciej skończy się lament o końcu demokracji, a zacznie rozmowa o godnej pracy, kryzysie w szpitalach, prawie do aborcji czy szwankującym transporcie publicznym, tym gorzej dla PiS. I lepiej dla Polski.”

Trochę to podobne do deklaracji PO, a szczególnie Nowoczesnej, ale apelując do ludu, trudno uniknąć tego typu sformułowań. Ciekawe jest to, że w samym tekście nie pojawia się żaden poważny powód, dla którego lud roboczy miast i wsi miałby odsuwać PiS od władzy. Może nie znam się na czytaniu ze zrozumieniem, ale gdyby wyciąć przywołane powyżej zdanie, resztę tekstu mógłby podpisać socjalistycznie motywowany wyborca Prawa i Sprawiedliwości, a jest takich całkiem sporo, i nie tylko wyborców.

Muszę najpierw pochwalić pana Zandberga, co w moim przypadku można porównać do pomysłu wyrwania sobie zęba przy użyciu kombinerek, ale widzę, że po stronie opozycyjnej, to nasz lewak jest najbliższy odkrycia pewnej prostej prawdy. Otóż świadoma decyzja wyborcza jest podejmowana w oparciu o ocenę wieloskładnikowego pakietu danych i osobistych osądów. Ludzie, wbrew temu, co wmawiają sobie polityczne elity, bynajmniej nie głosują powodowani zachwytem nad hasłami, obietnicami, czy pragnąc wyrazić swój gniew. Nie twierdzę przy tym, że przed wrzuceniem kartki do urny, każdy dokonuje analizy programów, ani czyni coś w rodzaju politycznego rachunku sumienia. Po części odbywa się to w sposób intuicyjny, a po części środowiskowy. I nie mam tu na myśli, ciągle podnoszonego przez politycznych dziwaków mitycznego od dawna wpływu kościoła, czy innych namaszczonych autorytetów. Stadność typu zarzucanego elektoratowi PiS występuje raczej po drugiej stronie politycznej barykady, gdzie posiadanie poglądów szeroko rozumianych jako konserwatywne, jest dyskredytujący towarzysko.

Wytłumaczę na przykładzie 500+. Śmiesznym „graalem” opozycji było i po części nadal jest przeświadczenie, że PiS kupił tym programem wyborców, co nie przeszkadzało kombinować, w oparciu o przeświadczenie o niskim statusie moralnym Polaków, że przeciwwagą dla tego „kupienia” będzie zawiść tych, których program nie objął. W tej dwoistości rozumowania zawarta jest jedna z przyczyn porażek naszych, pożal się Boże, liberałów. Zandberg, choć nie artykułuje tego wprost, chyba zdaje sobie z tego sprawę. To są oczywistości, ale dla silnie zideologizowanego polityka, to jednak musi być odkrycie.

Cały akapit poświęca nasz lewak usankcjonowanemu zależnością służbową gnojeniu, jak to zgrabnie określa. Staje tu oczywiście po stronie gnojonych, czemu nie sposób się dziwić i co należy pochwalić. Pisze tak:

Tak, mamy w Polsce problem z poniżaniem i gnojeniem. Nie tylko w polityce. Szef poniża podwładnych, ordynator – rezydentów, sieć supermarketów – swoich dostawców. Zbudowaliśmy system, w którym silniejszy czerpie siłę z poniżania słabszego. W takich warunkach nie da się budować wspólnoty. Ale przypisywanie winy wyborcom jednej partii nie ma sensu.”

Myli się tylko w konkluzji, bo wspominając o braku winy jednej partii, chyba ma na myśli PiS, a wymienione przykłady, akurat z elektoratem czy działaniami tej partii mają tyle wspólnego, że próbują z tym systemem walczyć, w mniej czy bardziej udolny sposób.

Rację ma też Zandberg, gdy pisze o uporczywym poszukiwaniu przez liberałów lidera i konkluduje, że skończy się to klęską. Nie ma szans, ponieważ nie da się ugotować zupy grzybowej, z grzybów znalezionych na Saharze. Być może jakieś tam rosną, ale prawdziwków nie da się znaleźć. Już dawno ta strona sceny politycznej zużyła swoje autorytety w codziennej walce politycznej. To zresztą jest zjawisko szersze i dotyczy wszystkich stron sporu, ale PiS ma chociaż Kaczyńskiego, a szanowna opozycja może tylko bezradnie rozłożyć ręce.

I tak, całkiem sensowne wywody pana Zandberga zmierzają ku krainie baśni, bo jak inaczej można traktować przedostatni akapit jego tekstu:

Żeby Polska po PiS-ie stała się faktem, freelancerzy i pracujący w wielkich korporacjach muszą się dogadać z klasą ludową z Miastka. To nie będzie takie trudne. Nawet bez badań Gduli wiemy, jak wiele nas łączy. Że sekretarka z warszawskiej korporacji i sprzedawczyni z Miastka tak samo chcą liberalizacji ustawy aborcyjnej. Że społeczeństwo wcale nie jest tak homofobiczne czy konserwatywne, jak chcieliby tego politycy PiS. Że dzielimy wiele problemów (stołecznej „klasy kreatywnej” też często nie stać na ratę kredytu; ona też nie może się dostać do lekarza czy zapisać dziecka do żłobka). Że wszyscy potrzebujemy państwa, które nie zostawia ludzi za burtą.”

Zwróćcie uwagę, że próżno tu szukać powodu, dla którego społeczeństwo miałoby się odwrócić od PiS-u, bo tak należy rozumieć to zaklęcie. W zasadzie wychodzi na to, że jedyną logiczną zmienną, znowu jest tu aborcja. To trochę jak leninowska elektryfikacja, ale czy nie będąc lewakiem można stawić takie kwestie na tej samej płaszczyźnie? To prowadzi do horrendalnych wręcz wniosków. Ci freelancerzy, ta „klasa ludowa”, która notabene pojawiła się i wczoraj w bełkociku pani Lubanuer…

Zaklęcia są domeną bajek, a tutaj jest scena polityczna i społeczeństwo składające się z żywych ludzi, o czym ideolodzy chętnie zapominają. Niemniej wypowiedź pana Zandberga, świadcząca o tym, że kręci się we mgle własnych ideologicznych uwarunkowań, przynajmniej przez kontrast wobec zgoła nieprzytomnych rozważań liderów PO i Nowoczesnej wydaje się znośna. Oczywiście, jak na zagorzałego lewaka, ale zawsze to coś.

Chciałbym jedynie uzyskać od niego odpowiedź na dwa pytania:

  1. Dlaczego łaknie odsunięcia od władzy Prawa i Sprawiedliwości?
  2. Jeśli to nastąpi, w jaki sposób chce realizować swoje lewackie marzenia, pod rządami triumwiratu PO, Nowoczesna, PSL?

No chyba, że wierzy we własne i absolutne zwycięstwo, ale w takim przypadku, mógłby dodać akapit o roli jednorożców i wróżek w obaleniu kaczystowskiego reżimu.



tagi: zandberg  miastko 

Jacek-Jarecki
21 lutego 2018 10:40
20     927    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @Jacek-Jarecki
21 lutego 2018 10:49

Gdzieś czytałam, ze on odrzucił propozycję łączenia sił... z PO itp....Wręcz się ociął stanowczo.

Chce się wybić na jedynego... Trochę go dawniej obserwowałam

.

 

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @Maryla-Sztajer 21 lutego 2018 10:49
21 lutego 2018 10:52

Pułapka na lewaków w tym, że gdy lewak dostrzeże jakiś choćby cień rzeczywistości, traci grunt pod nogami, a tym gruntem jest posadzka kawiarni, w której przebywa na codzień.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Jacek-Jarecki 21 lutego 2018 10:52
21 lutego 2018 10:59

On miał 'trasę' koncertową po Polsce. Z mojego podwórka widziałam, ze w bardzo przemyślanym miejscu... Pewnie inne też, tyle że nie znamy specyfiki....

Myślę, że on ma zaplecze które wie doskonale, gdzie można budować twarde jądro partii....

W razie co..... zaplombowany wagon z Leninem na pokładzie... Próba powtórki. 

Wszystko już było

.

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @Jacek-Jarecki
21 lutego 2018 11:09

Czyli w sumie konkrety to:

1. Aborcja za darmo dla wszystkich

2. Autobusy powinny jezdzić częściej i lepiej

4. Zakazać gnojenia

Natomiast ogólne bajania to zbratanie plebsu z klasą zawodów kreatywnych, bo wszyscy przecież pragną aborcji i płac zgodnych z potrzebami, co łączy naród.

A prawa do nowinek płciowych, i refuges welkom, to gdzie?

zaloguj się by móc komentować

valser @Jacek-Jarecki
21 lutego 2018 11:19

Zandberg jest produktem, ktory ma nas przekonac, ze Leszek Miller i Magda Ogorek to sa wolnosciowcy, patrioci i racjonalnie myslacy ludzie. Ja sie na ta nie dam zrobic.

zaloguj się by móc komentować


Jacek-Jarecki @valser 21 lutego 2018 11:19
21 lutego 2018 12:15

Nikt przecież Pana o taką naiwność nie podejrzewa! 

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @chlor 21 lutego 2018 11:09
21 lutego 2018 12:17

Poległy na ołtarzu (!) wyborczej pragmatyki.

Wychodzi, że Trzaskowski przywodcą lewaków, a Zandberg reakcyjnym politykierem.

:)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Jacek-Jarecki 21 lutego 2018 12:17
21 lutego 2018 12:22

Dokładnie tak - on się kreuje na 'socjalistę starej daty"

.

 

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @Jacek-Jarecki
21 lutego 2018 15:42

Było 'kupa dziadów, beczka wszy'

Będzie 'kupa piachu beczka wszy, oraz darmowa, obowiązkowa aborcja dla wszystkich płci'

zaloguj się by móc komentować

valser @Jacek-Jarecki 21 lutego 2018 12:15
21 lutego 2018 18:37

Ogorkowa sie dokleila do dobrej zmiany i robi za wzor rozsadku i patriotyzmu. To jest ten sam patent co Tyminski doklejony do Bolka. Ludzie poszli glosowac na Bolka na zasadzie, ze nie zaglosuja na czlowieka znikad z czarna teczka. To juz lepiej ta Ogorkowa niz Zandberg. Przypomne, ze ta cizia byla oficjalnie kandydatura na fotel prezydenta i ona jeszcze wroci jak bedzie taka potrzeba.

zaloguj się by móc komentować

glicek @Jacek-Jarecki
22 lutego 2018 04:21

Im szybciej skończy się lament o końcu demokracji, a zacznie rozmowa o godnej pracy, kryzysie w szpitalach, prawie do aborcji czy szwankującym transporcie publicznym, tym gorzej dla PiS. I lepiej dla Polski.

Zandberg wie, że dotychczasowe czary i zaklęcia nie działają. Żaden KOD, żadne wycia kijów, farmazonów, mazguł oraz wariatek starych i młodych nie zmienią sytuacji politycznej. Nie rozumiem tylko co on ma do transportu publicznego - może o czymś nie wiem, ale chyba ta dziedzina (poza znanym mi Wrocławiem) działa raczej sprawnie. Ale Wrocław jest specyficzny i nie rządzi tam PiS tylko ekipa filoeuropejska, która uważa transport publiczny jako świadczenie socjalne dla plebsu, któremu nie wyszło w życiu, ale trzeba ich tolerować. Wylicznie w tym aborcji to jak dorzucenie do kielbasy odpadów z uboju, żeby móc przemycić syf w czymś bardziej do strawienia. Na samej aborcji (to na początek) daleko nie zajadą i oni dobrze o tym wiedzą.

Rację ma też Zandberg, gdy pisze o uporczywym poszukiwaniu przez liberałów lidera i konkluduje, że skończy się to klęską.

ja nie wiem jak sobie radzą w innych krajach, ale u nas lewica i liberałowie wyprztykały się z tematów wokół ktorych można by budować narrację i ziemskie świeckie zbawienie. Coś co działało od lat 70tych czyli "odrzućmy katolstwo które cofa i ogranicza, sprotentatyzujmy się, zbawienie przez ciężką pracę i surową protestancką świecką pobożność, więc kto nie rabotajet tot nie kuszajet, zamiast kościołów budujmy autostrady i zamieńmy Boga Ojca na matkę ziemię" na czym wychowało się całe moje pokolenie rocznik 70 i młodsze, obecny elektorat PO, .N i zandbergowców. Nie ma liderów bo nie ma towaru do sprzedawania. Budowanie zbawienia wokół aborcji, "macic wykletych", sprzątania matki ziemi, zmiany sposobu żywienia i przeorania edukacji to chyba nieco za mało.

Pińćsetplus dla patologii z bachorami (ale tylko tej białej chrześcijańskiej) to jest właśnie to święte świętokradztwo dla liberanego pokolenia wychowanego na "kto nie rabotajet tot nie kuszajet".

Pośród znajomych i nieznajomych na różnych forach widzę jednak rodzącą się nostalgię za "belle epoque 2.0" czyli okresem panowania PO w latach 2007-2015 która była piękna ale sie skichała, odeszła bezpowrotnie i po których na długi czas (nikt nie chce wypowiedzieć że na zawsze) przyszła mroczna epoka pisowskiego zlodowacenia. Jest co prawda a nawet życzenie śmierci JarKacza ale jakoś bez przekonania, że jak JarKacz odejdzie to wraz z nim stopnieją lodowce i mroczne czasy rozproszy słońce. Wypowiadają zaklęcia co to oni zrobią jak PiS przestanie panować (wywieszanie pisowcow i bolkowe wyskakiwanie oknami to na początek) i co zrobią żeby PiS znowu nie nadszedł np. szeroko zakrojona edukacja "sebixów wyklętych" w szkołach,  skupienie wszystkich sił na obrobce skrawaniem poprzez system edukacyjny, ale tylko tej "klasy ludowej z Miastka", która nie dość dostatecznie się odwdzięczyła za danie im szansy. Ona na początek zostanie skopana, ma sie ukorzyć, zrozumieć, przeczytać, doczytać, dorosnąć. Czyli ma się zrobić wszystko to co "oni" sobie odpuścili a powinno zostać zrobione po 1990 roku np. niepozwolić na jakąś promocję Żołnierzy Wyklętych lub wyeksportować ich ze wsi do miasta gdzie jest praca.

Śmiesznym „graalem” opozycji było i po części nadal jest przeświadczenie, że PiS kupił tym programem wyborców

A jak tłumaczą tych co nie biorą pińćsetplus to czym ich kupił?

Żeby Polska po PiS-ie stała się faktem, freelancerzy i pracujący w wielkich korporacjach muszą się dogadać z klasą ludową z Miastka. To nie będzie takie trudne.

To jest tak trudne, że aż niemożliwe. Nie dogadają się. "Freelancerzy" musieliby się wyzbyć pogardy i pychy wobec "klasy ludowej z Miastka", a na to pracował system edukacji i pokolenia ich dziadków/rodziców freelancerów zarówno od czasów PRLu co jeszcze utwardzono w latach 90tych przekonaniem o wyższości pracy "kreatywnej" (czyli kilkugodz. nasiadówek w sali konferencyjnej połączonej z chrupaniem paluszków i przeglądaniem slajdów z powerpointa) nad pracą fizyczną i każdą inną.

Na deser - kobiecy postempowy punk-rock czyli "Żelazne waginy" o 500 zeta.

 

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @glicek 22 lutego 2018 04:21
22 lutego 2018 08:12

Pełna zgoda, ale niepotrzebnie wystraszył mnie Pan o poranku tymi żelaznymi waginami.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @valser 21 lutego 2018 18:37
22 lutego 2018 08:15

Promowanie pani Ogórek przez "naszych" to prawdziwy wyczyn. Przy czym zauważę, że moja osiemdziesięcioletnia teściowa, gdy ujrzała ją w TV, zaraz spytała zdziwiona: A co tu robi ta komuszka? 

Nie do końca udany wyczyn.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @valser 21 lutego 2018 18:37
22 lutego 2018 08:19

Jest jeszcze lepiej!

Właśnie wyczytałem, że Karnowscy zatrudnili Olę Jakubowską. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Jacek-Jarecki
22 lutego 2018 08:42

Zandber to aktorzyna, jak i pozostali aspiranci do ról na scenie (politycznej).

Stręczą swoje usługi w nadziei, że ktoś ich obsadzi w ważniejszej roli.

Co i raz wyskakują z "nowatorskimi" pomysłami, ale okazuje się, że tych pomysłow lewactwo ma wszystkiego trzy, a wszystkie"na krzyż". Krzyczą, że szczególnie, a może nawet wyłącznie, właśnie  Krzyż im przeszkadza. "Zandbergi" to nic nowego pod słońcem,  oni są  reprezentantami jedynie kolejnego  pokolenia aspirantów na  instruktorów-deprawatorów.

zaloguj się by móc komentować

glicek @Jacek-Jarecki 22 lutego 2018 08:19
22 lutego 2018 10:49

Pani Ola ma doświadczenie w TV i od dawna jest nasza. Nawet i SLD i Czarzasty ją na Twiterze zablokowali.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @glicek 22 lutego 2018 10:49
22 lutego 2018 10:54

hi hi... Moja nie jest, bo z kolei ona mnie blokuje. Na dodatek, nie mam pojęcia z jakiego powodu. Może dlatego, że prawie wszyscy "nasi" też.

zaloguj się by móc komentować

glicek @stanislaw-orda 22 lutego 2018 08:42
22 lutego 2018 11:03

Co i raz wyskakują z "nowatorskimi" pomysłami

Np. takimi jak USA - z żądaniem żeby biali bezdzietni zapisywali w testamencie swoje domy na czarnych, żeby sprzedawali czarnym albo w ogóle im rozdawali pieniądze czarnym ze sprzedaży swoich domów (sami przecież zarobią w inny sposób), deweloperzy oddawali część ze swoich wybudowanych domów za darmo czarnym. No i żeby wyrzucać z pracy bialych rasistów, ale to już było...

White people, here are 10 requests from a Black Lives Matter leader

To taka wersja soft starej sowieckiej grab zagrabione.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @glicek 22 lutego 2018 11:03
22 lutego 2018 13:12

I dobrze im tak.
Jankesi sami sobie założyli pętlę na szyję.

Uwierzyli że demokratyczne iluzje dadzą się bezboleśnie  zamienić w rzeczywistość, czyli   w to, że potrafią  zbudować Nowy Wspaniały Świat.

  Uleganie iluzjom ma zawsze ten sam finał. Juz tak wiele cywilizacji skończyło swój byt  z jękiem i  skowytem,   czemu więc  euroatlantycka miałaby być wyjątkiem?

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować