-

Jacek-Jarecki

Wytresowani ludzie

Człowiek wytresowany przez media jest po prostu kaleką. Jego rozum gnije czekając na zbawcze dyrektywy. Nie ufa też, co już jest nieco dziwne, własnym zmysłom. To już nawet nie zwierzę prowadzone na rzeź. To zwierzę, któremu wydaje się, że samo jest rzeźnikiem. Ta fałszywa samoświadomość oparta jest na tanim sentymentalizmie i dziwacznym przekonaniu, że przewodnicy prowadzący ludy do rzeźni mają inne niż bandyckie intencje. Realizowany schemat prowadzi nas wszystkich, także tych niepodatnych na tresurę do wojny i rozlewu krwi. Masa krytyczna zbydlęcenia populacji została bowiem przekroczona. Wszystko co możemy, to odwlekać ten straszny moment, licząc, że tym razem uda się nam jakimś cudem zo-stać nieco z boku. Potrzeba do tego odwagi, nie histerycznych wrzasków. Nie zmienimy ludzi, nie odwrócimy wektorów sentymentów społecznych. Nie ma takiej edukacji, ani takiej kul-tury, która pomogłaby nam przeżyć. To są rzeczy stracone. Nadzieją może być jedynie pragmatyzm codzienności oraz upór w staniu po własnej stronie, nie cudzej. Odrzucenie i absolutna negacja treserów i wytresowanych, bo inaczej zagarną i nas w swym pędzie do rzeźni.

Trudno mi o tym pisać, ponieważ temperament prowadzi moje paluchy stukające w klawiaturę ku codziennym zmaganiom, publicystycznym, niewiele wartym sporom, ku kpinie i bła-zeństwu, ale to co obserwuję wymusza na mnie pauzę, choćby trwającą przez jeden tekst. Widzę gorączkę, która opanowała bandziorów i czuję, dosłownie czuję na karku, oddech wiedzionych przez nich tłumów, które nawet nie wiedzą czym jest polityka i jakie wyzwania stoją przed nami. Chcą burzyć, niszczyć i piętnować. To nic nowego w sumie, ale nigdy jeszcze nie mieliśmy tak mało do obrony jak teraz i nie mam na myśli środków materialnych, a duchowe. Z tego deficytu bierze się lęk przenikający nas do szpiku kości. Już nie miecza się lękamy, a samej myśli o mieczu. Przed laty otoczono naród polski niczym w jakimś lunaparku lustrami pomniejszającymi i czyniącymi karykaturalnym odbity w nich obraz. To był pierwszy punkt tresury i jego skutki widoczne są do dzisiaj. Okazał się bowiem niezwykle skuteczny. Do tego stopnia, że na zwykłe odbicie znaczna część naszego społeczeństwa reaguje negacją i gniewem, tak przywykła do roli koślawego karła. Inaczej nie sposób wytłumaczyć jakim cudem bandyci oraz polityczni imbecyle zawładnęli wyobraźnią tak wielu ludzi.

Człowiek pozbawiony tożsamości, to zasadniczo co innego niż człowiek, który zgubił dowód osobisty. Utrata tożsamości bywa niewidoczna i chociaż można wyrobić sobie nową, zawsze będzie to tożsamość fałszywa. Ale właśnie taki jest cel tresury! Inną jej metodą są substytuty. Podaje się je zamiast wiedzy, historii, literatury, sztuki… I tak bez końca. Trwa to dziesięcio-lecia, aż nagle (ładne mi nagle) okazuje się, że jesteśmy społeczeństwem wyzutym dosłownie ze wszystkiego i sformatowanym do granic absurdu w ramach iście niewolniczego naśladownictwa. Nie mamy bowiem nic oryginalnego, a jeśli nawet mamy jest to starannie ukryte.

Obrazoburczo stwierdzam, że tak naprawdę nadzieję pokładam w realizmie i naturalnym dla naszej nacji spokoju. Bliższy mi w dziele przetrwania prosty chłop z sakiewką u pasa niż płonący emocjami mówca. Spryt, udawany koniunkturalizm i polityczne mataczenie na wszelkie możliwe sposoby stwarzają możliwości budowy, bo tak naprawdę prawo do spokojnego życia i wzrostu społeczeństwa trzeba wyłudzić od możnych tego świata, a najpierw oczywiście od Polaków. Jedni i drudzy muszą się przemóc i przyzwyczaić do myśli, że Polska jest konieczna i nie musi udowadniać tego co pół godziny, a treserzy mogą udać się do przystojniejszych zajęć, na przykład do kopania rowów melioracyjnych.



tagi: polska 

Jacek-Jarecki
17 maja 2019 10:22
19     1286    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @Jacek-Jarecki
17 maja 2019 10:30

Ano tak. Niepiśmienni baronowie nam potrzebni. I hołubienie narodowego spokojnego uporu.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @Grzeralts 17 maja 2019 10:30
17 maja 2019 10:38

Oczywiście. Zważ, że nawet najbardziej niepiśmienny baron ( to ciekawe zagadnienie, czy można być mniej lub bardziej niepiśmiennym) ma szansę nauczyć się czytać i pisać, ale nikogo nie da się niestety "odczytać" w sensie, żeby nagle zapomniał zapachu gówienka, które sam sobie raczył wtłoczyć do łba.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Jacek-Jarecki 17 maja 2019 10:38
17 maja 2019 10:46

Niestety. Mam też taką obserwację, że łatwiej ograniczyć napływ gówna do głowy pozostając raczej niezamożnym i niezbyt znaczącym. I wyżej się stoi, tym szerszym strumieniem wali. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Jacek-Jarecki
17 maja 2019 11:50

Blogi muszą ich niesustannie wkurzać, albowie odbywa się tu komunikacja pomiędzy niezależnymi od mediów istotami. 

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @Jacek-Jarecki
17 maja 2019 11:57

witam, przybij pan piatala z małpiszonem... pełna zgoda, więcej rozsądku w ciężko pracujacych ludziach którzy sprzedają marchew, pomidory etc. jak w mufcach... jak w Kai Godek o której wspomniał  nasz Wielki C albo Big C... ;-) a prawda ona jest w  zwykłym życiu... w pracy i zmyślności... ;-) i w Panu Bogu i Jego Matce...

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @Jacek-Jarecki
17 maja 2019 11:58

odwołuję Big C bo to się kojarzy...jakby co to przepraszam...

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @gabriel-maciejewski 17 maja 2019 11:50
17 maja 2019 12:39

A wiesz ty jak fatalnie kończy się dla mnie każda próba kontaktu z mediami, jako widza czy słuchacza, żeby nie było... Nawet nie o to chodzi, że się denerwuję, bo już nie. Niesmak, mój drogi taki, jakbym zeżarł żywą żabę. Nawet te skrawki, które serwuje twitter są ponad moje siły. Chciałbym, żeby okazało się, że to ja jestem wariatem, nie oni wszyscy, ale na to się nijak nie zanosi.

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski 17 maja 2019 11:50
17 maja 2019 16:14

Do tego istotami porozumiewającymi się niezależnym od mediów językiem, które to istoty tworzą własne konteksty i słowa klucze. Świat równoległy bez kontroli musi boleć prostego urzędnika wychowanego w korpo kulcie.

zaloguj się by móc komentować

onyx @Jacek-Jarecki 17 maja 2019 12:39
17 maja 2019 16:16

Połowa Twittera to są te same media a 1/4 to memy i fotki uroczych kotków. Znaleźć żywego człowieka łatwo nie jest ;)

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Jacek-Jarecki
17 maja 2019 16:23

No niestety, wszystko w tym tekście jest niby właściwie pewną oczywistością, którą wielu ludzi trzyma gdzieś na wszelki wypadek w podświadomości. Dopiero tak ładnie ujęte w formie tekstu poraża z podwójną siłą. Ostatnio byłem u znajomych, oni mają non stop włączony telewizor i przęłączają po kolei na wszystkie możliwe wiadomości. Ja tego dawno nie oglądałem i nie sądziłem, że jest aż tak źle. Tam są tylko wypadki drogowe, jakieś lokalne sensacje i na okrasę trochę politycznych jatek. Przyznam szczerze, że zrobiło to na mnie przygnębiające wrażenie. Właśnie nie nerwy, a niesmak. A miliony ludzi siedzi i się na to wszystko gapi. A to się nie odgapi. Na szczęście dobrze, że Polacy mają jednak gdzieś jakiś filtr w głowach - nie przekłądają tych durnoctw na realną przemoc. Młodzi też zaglądają do internetu niby, ale tam czasami jest jeszcze gorzej niż w tv, tyle że "można sobie samemu wybrać".

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Grzeralts 17 maja 2019 10:46
17 maja 2019 17:08

nie, nie, to chodzi o to, że każdy ma ograniczoną pojemność percepcji. Jesli nie będzie miał stosownego "przewodnika duchowego", ktory mu będzie selekcjonował treści warte poznania i zapamiętania, to rychło zaśmieci sobie ową pojemność bezwartosciowymi bzdetami w stopniu takim, że nie będzie w stanie przyjmować żadnych nowych treści. Wówczas będzie  mogł jedynie reagować na treści zgodne z wdrukowanymi już wcześniej kliszami oraz  odrzucać wszystko, co nie jest z nimi zgodne.

Do zaśmiecania głów wspólczesne  systemy edukacji używają "nauk humanistycznych" w rodzaju rozmaitych collegium civitas, albo np.  europeistyk tego i owego.

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @stanislaw-orda 17 maja 2019 17:08
17 maja 2019 17:50

Mi bardziej chodzi o stopień swobody. Paradoksalnie w dzisiejszych czasach bogactwo i wysoka pozycja społeczna swobodę (zwłaszcza myślenia) zmniejszają. 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Grzeralts 17 maja 2019 17:50
17 maja 2019 20:04

Sto procent racji.. Te osoby sa uwikłanie w korporacyjny charakter działań , który ich wynosi na tzw. piedestał, tu nie ma mowy o swobodzie wypowiedzi czy tez niezależności ..

zaloguj się by móc komentować

histeryk @Jacek-Jarecki
17 maja 2019 21:19

Z tego deficytu bierze się lęk przenikający nas do szpiku kości. 

zaloguj się by móc komentować

histeryk @Grzeralts 17 maja 2019 17:50
17 maja 2019 21:26

 kto jest bardziej wolny:

-Ja, pracujący w fabryce i nie zarabiający kokosów. Nie mam kredytu na mieszkanie. Nie mam wydatków związanych z dziećmi. Żyję trochę na uboczu społeczeństwa. Choć muszę liczyć czy starczy „do pierwszego”, to jednak jestem umiarkowanie zadowolony z tego, co mam. Mogę sobie kupić czasami coś lepszego, np jedzenie, ubrania, rozrywkę. Stać mnie na leczenie choroby Hashimoto, a to nie są tanie rzeczy. Na wakacje muszę odkładać. Mam wolność – jestem „wolny w niewoli”, jak śpiewali Varius Manx.

Czy:

-Członek klasy średniej. Mieszkanie (na duży kredyt), 10 albo i więcej godzin pracy dziennie. Żona, dzieci. Praca w korpo albo z polskim Januszex Sp. z o.o. Despotyczny szef, mobbing, zła atmosfera, plotki, obrabianie dupy, intrygi, wyścig szczurów na maxa. Choć zarabiają te 500 czy 1000 euro więcej niż ja, to też muszą oglądać każdą złotówkę. Nerwy, kłótnie, stres i kierat dnia codziennego. Ale w sobotę pójdą sobie do filcharmoni, w wyborach zagłosuje na Petru. Pracując w klimatyzowanym biurze ponarzeka na tych „roszczeniowych nierobów” takich jak ja, pracujących w niezbyt klimatyzowanych pomieszczeniach. 

„Chyba najbardziej wkurza mnie to, kiedy moi znajomi, którzy wzięli ślub, tylko dlatego, że wpadli, podchodzą do mnie i pytają:

-Marcin, ale kiedy Ty? Kiedy żona, dziecko, ślub? Kiedy się ustatkujesz?

Odpowiadam:

-Człowieku, Ty masz kredyt na 35 lat, masz żonę, masz dziecko. Dziecko masz dlatego, że wpadłeś, żonę masz dlatego, że masz dziecko, a kredytmasz dlatego, że masz żonę i dziecko. Ty nie jesteś ustatkowany, Ty jesteś ujebany.”

Autor: Marcin Zbigniew Wojciech

zaloguj się by móc komentować


OdysSynLaertesa @Grzeralts 17 maja 2019 17:50
19 maja 2019 13:39

Swoboda... Cóż to jest. Coraz bardziej przekonuję się do myśli że jest to pewnego rodzaju wysiłek oddania się w niewolę Bogu albo diabłu.

"Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie"

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @OdysSynLaertesa 19 maja 2019 13:39
19 maja 2019 13:57

Uświadomiona konieczność, nieprawdaż?

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować