-

Jacek-Jarecki

Tylko Becia!

Nie jestem ani z Prawa i Sprawiedliwości, ani z Warszawy, co znaczy, że zajmuję akurat taką pozycję jak trzeba, by zabrać głos w sprawie wyborów na prezydenta naszej wspaniałej stolicy. Patrzeć z oddali jest łatwiej, szczególnie gdy się patrzy na ludzi, nie na otaczający ich nimb, czy sprzedawane nam w mediach wyobrażenie o nich. Zacznę od tego, że walka wyborcza o warszawski stolec, bynajmniej nie jest degradująca politycznie dla pani premier, a szybkie „zagospodarowanie” tak ważnej postaci partii rządzącej wydaje się w sensie czysto politycznym jednym z priorytetów. Dodatkowym plusem kandydatury Beaty Szydło jest fakt, że kandydaci o których obecnie się mówi, czyli panowie Dworczyk i Jaki mogliby z powodzeniem zająć miejsca u jej boku, zarówno w trakcie kampanii, jak i porządkując po ewentualnym sukcesie przesławny warszawski ratusz. Jeden jako pragmatyczny urzędnik, drugi jako pogromca i trybun ludowy, w sensie współczesnym, oczywiście.

Niech mi wybaczą miłośnicy pana Jakiego, ale wasz lider w ogóle nie kojarzy się ze sprawowaniem władzy. Nawet nie chodzi o jego wiek, a raczej o niefrasobliwość, czy może bardziej gorączkę publicystyczną przenikającą jego wypowiedzi oraz działania. Pan Dworczyk z kolei, wbrew swemu dość emocjonującemu życiorysowi jest szary, szarością osób poruszających się na zapleczu wielkiej polityki. To pożyteczna cecha, ale i oczywista droga do klęski dla partii, które wystawi go na czoło takich zmagań, jak walka o warszawską prezydenturę. O panu Sasinie, poruszającym się gdzieś na obrzeżu, taktownie pomilczę.

Rzecz sprowadza się w zasadzie do dwóch pytań: Czy pani Szydło nie jest przypadkiem obrażona z powodu zmiany na stanowisku premiera, co może zostać przedstawione jako zmęczenie/wypalenie funkcją premiera, oraz czy Prawo i Sprawiedliwość podejmie tak znaczące, w przypadku porażki pani Beaty ryzyko. Nie oszukujmy się, w sytuacji, gdy w kontekście wyborów samorządowych szanse opozycji na sukces są mierne, wybory na stanowisko prezydenta stolicy zgromadzą wokół siebie uwagę mediów w stopniu znaczniejszym, niż kiedykolwiek. Ewentualny sukces pana Trzaskowskiego zostanie ogłoszony jako niezwykłe wprost zwycięstwo i zmiana kierunku wiejących w Polsce wiatrów politycznych. I nie zmieni tego fakt, kogo wystawi PiS. W przypadku pana Jakiego, będzie się to wiązało z otrąbieniem, że warszawiacy w nosie mają firmowaną jego nazwiskiem komisję i efekty jej pracy.

Moim zdaniem Prawo i Sprawiedliwość może zwyciężyć tylko wtedy, gdy postawi wszystko na szali i podejmie stosowne do wagi wydarzenia ryzyko. Pocieszanie się słabościami pana Trzaskowskiego jest dziecinadą, ponieważ elektorat opozycji zupełnie nie będzie na nie zważał. W drugiej turze opozycja mogłaby wystawić nawet jego czapkę, by zyskać podobną ilość głosów. Tu żartów nie ma, bo w grę wchodzą naprawdę duże interesy.

Myślenie, że Beata Szydło nie nadaje się, ponieważ nie kojarzy się z Warszawą jest błędem, ponieważ kojarzy się z czymś więcej, a mianowicie z władzą. Poza tym, jest moim zdaniem jedyną wśród potencjalnych kandydatów PiS osobą, która wyciągnie z domów tych, którzy przeważnie na wybory samorządowe machają zniecierpliwieni rękami, a nogi nie niosą ich do lokali wyborczych.

Opozycja chce mieć poważne starcie w Warszawie, niech ma! Chce walki kampanijnej na wysokim poziomie, proszę bardzo!

Dla mnie kandydatura pani Beaty Szydło jest jedyną prowadzącą do zwycięstwa, ale jak wspomniałem na wstępie nie jestem z Prawa i Sprawiedliwości, a moje warszawskie korzenie zerwane zostały w roku pańskim 1944, czy tuż przed tym, nim powstała nowa Warszawa i jeszcze nowszy Warszawiak.



tagi: polska  pis  warszawa  beata szydło  wybory samorządowe 

Jacek-Jarecki
20 marca 2018 07:55
24     1546    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Draniu @Jacek-Jarecki
20 marca 2018 08:57

Wątpię w trafną decyzyjnosc PiSu w tej sprawie.. Generalnie zawiodłem się na PiSie i to bardzo.. Niektórzy już nawet zaczynają tłumaczyć PiS z ich zaniechań.. Generalnie te wyścigi mnie już nie interesują.. Nie mam intersu w tym ,żeby kogokolwiek wspierać .. 

A Warszawa to aktualnie miasto urzędników korporacyjnych, czyli ludzi bez wyobraźni... Nie ma charakteru.. Tak jak i PiS ,który nie potrafił zdjąć ze stanowiska i postawić w stan oskarżenia HGW..  

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Jacek-Jarecki
20 marca 2018 09:02

A czy PIS naprawdę, chce przejąć Warszawę???

Dla korporludków, którzy nadają ton miastu, komisja Jakiego nic nie znaczy, wręcz przeciwnie, raczej z podziwem i zazrdością patrzą na tych, co te kamienice z taką zaradnością przejmowali, a z pogardą na ofiary, co to nie potrafiły dostosować się do nowych czasów.

Najwięcej kodziarzy mieszka w dobrze wypasionych apartamentowcach. Miasteczko Wilanów - bastion PO i Nowoczesnej. Mokotów - dzielnica spadkobierców LWP, MO i pracowników  frontu ideologicznego - to samo. Zakładów przemysłowych nie ma - robotnicy zniknęli. Warszawa jest miastem urzędników - ich mogłaby przekonać tylko siła, czyli zarząd komisaryczny.

Przecież było tysiąc powodów oraz możliwości prawnych, by odwołać HGW i zrobić zarząd komisaryczny do czasu wyborów samorządowych i przez 2 lata zrobić porządek w Ratuszu a reszcie pokazać, co znaczy władza.

Skoro tego nie zrobiono, to znaczy, że oddadzą Warszawę walkowerem.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @ewa-rembikowska 20 marca 2018 09:02
20 marca 2018 10:05

Nadawanie tonu, nie równa się zwycięstwu w wyborach. Ktoś przecież tych wszystkich biednych sukinkotów obsługuje. Wszystko i zawsze jest do wygrania, tylko trzeba chcieć, bo oddanie stolicy walkowerem = porażka, chodźby obsadzili wszystkie sejmiki wojewódzkie. 

 

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @Draniu 20 marca 2018 08:57
20 marca 2018 10:06

No nie wiem. Nie znam z autopsji, ponieważ nie mam zwyczaju pokładać przesadnych nadziei. Niemniej widzę różnicę pomiędzy czymś, co jest takie sobie, a absolutną klęską i jawnym bandytyzmem, choćby politycznym.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Jacek-Jarecki
20 marca 2018 10:13

Ja również za Jakiego nie dałbym marnego grosza, natomiast z informacji, jakie do mnie dochodzą od ludzi, którzy się orientują, jego popularność wśród warszawiaków jest nad podziw duża. I oni właśnie są również w takim nastroju, że będą głosować choćby na jego fryzurkę i kołnierzyk.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @krzysztof-osiejuk 20 marca 2018 10:13
20 marca 2018 10:54

Moje warsiawskie źródła, akurat przeciwnie, ale nie w tym rzecz. Uważam, że im większa, szumniejsza kampania, tym szansę Trzaskosia mniejsze. Jemu trzeba dać szansę, by gadał i gadał... Osioł jest to bowiem pierwszej klasy, a do tego dziwnie ( nawet jak na PO ) antypatyczny.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Jacek-Jarecki
20 marca 2018 11:52

Zobaczymy jak to będzie ,bo na polu walki pojawił się niejaki Michał Dzięba.. Sądzę,że on większe szkody Trzaszkosiowi robi ,niż cały PiS.. 

zaloguj się by móc komentować

eska @Jacek-Jarecki
20 marca 2018 12:57

Problem w tym, że Becia nie chce. I ma rację - bo w wypadku przegranej zostałaby zupełnie wystawiona na aut.
A Becia ma plany znacznie bardziej ambitne.

zaloguj się by móc komentować


ewa-rembikowska @eska 20 marca 2018 12:57
20 marca 2018 13:19

Szkoda Beci na Warszawę i szkoda byłoby jej przegranej w Warszawie.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Jacek-Jarecki 20 marca 2018 10:05
20 marca 2018 13:24

W Warszawie jest nadreprezentacja młodych, wykształconych, z małych miast, dla których styl i wartości, jakie reprezentuje Becia są nie do przyjęcia, bo oni od tego właśnie uciekli do stolicy, gdzie jest luz i swoboda i nikt nikomu do garnka nie zagląda.  Ich rajcuje wyścig szczurów i wszystko co z tym jest związane.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Jacek-Jarecki 20 marca 2018 10:54
20 marca 2018 13:27

Trudno być sympatycznym, kiedy się dorastało w domu jednej z głównych gwiazd PRL-owskiego jazzu.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Jacek-Jarecki
20 marca 2018 13:36

> Pocieszanie się słabościami pana Trzaskowskiego jest dziecinadą,
> ponieważ elektorat opozycji zupełnie nie będzie na nie zważał. 

To niestety prawda. W swojej powierzchowności ma coś z Macrona, a to, choć powinno, nie przekreśla szans w wyborach.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @ewa-rembikowska 20 marca 2018 13:24
20 marca 2018 13:38

Często tylko pozornie i w sferze deklaracji, ale to faktycznie niewiele zmienia.

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @ewa-rembikowska 20 marca 2018 09:02
20 marca 2018 14:09

Mam nadzieję, że nie jest tak źle. Nadzieję, gdyż trochę wbrew faktom (nieudane referenda w sprawie odwołania HGW) ale opartą o dynamikę procesu, zmiany. Korpoludki ( tu wtręt: z anegdoty aktora Nowickiego zapożyczyłem "klony [co to wszystkie ruskie zeżarły]" i stosuję do dziś) to nie wszyscy wyborcy. Być może bardziej bierni niż średnia.

 

Problem jak najbardziej trafny: "czy PIS naprawdę, chce przejąć Warszawę?"

Nie wiem tylko czy P. Premier musi chcieć w 100% tego co "mityczny PiS chce" i nie może chcieć tego, czego ew. "PiS nie chce". Lojalność do kierownictwa partii lojalnością, czasem jednak bywa przełom i warto bardziej być wiernym zasadom. Być może kandydując bez poparcia PiS lub z poparciem udzielonym z zagryzionymi zębami miałaby nawet większe szanse na wygraną.

Dla uniknięcia powyższego zagrożenia wygraną Pani Premier "w kontrze do jądra PiSu" i konsekwencji tegoż - PiS powinien zdecydować się nie przeciwstawiać się temu z wewnątrz. Moim zdaniem byłoby to mądre, zrównoważone, dałoby - być może - znacznie większą szansę niz Prezydent Polski na zwiększenie bazy. Koszty dla Pani Premier jednak olbrzymie (w obu scenariuszach i w przypadku wygranej i w przypadku przegranej), sam start Premiera w wyborach samorządowych jest ciężki do przełknięcia (nie dla P. Szydło, dla państwa). I w tym - w tych kosztach, nie w "obrażeniu się" widzę przyczyny.

 

a dobranie sobie (już na etapie przedwyborczych spekulacji) np P. Jakiego do zespołu (ze wskazaniem na tymczasowość, formę oddelegowania do załatwienia różnych niezałatwialnych spraw) zarządzającego Warszawą bardzo by się P. Jakiemu przydało w przyszłości. Nie wszyscy są bowiem przekonani o umiejętnościach P. Jakiego gry w zespole i wielowymiarowej pracy przy budowaniu. P. Premier potrafiła (zdaje się), gdy miała wolną rękę dobrać sobie ekipę, współpracowników i pracowników, więc pewnie rady nie potzrebuje. Nie będę sugerował jaki zespół P. Premier dla mieszkańców Warszawy byłby najlepszym, ale wierzę, że P. Premier byłaby najlepszą propozycją. Obawiam się, że jednak nie podejmie trudu.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @mooj 20 marca 2018 14:09
20 marca 2018 14:30

No właśnie, czy pani Beata chciałaby się podjąć takiego trudu?

W sumie ja ją bardziej widzę jako prezydenta Polski, niż prezydenta Warszawy.

zaloguj się by móc komentować

mooj @ewa-rembikowska 20 marca 2018 14:30
20 marca 2018 14:44

"W sumie ja ją bardziej widzę jako prezydenta Polski, niż prezydenta Warszawy"

 i w tym nadzieja, że się zdecyduje na serio potraktowaną pracę w samorządzie Warszawy - że część ludzi, nie zobaczy w tym "degradacji", a w miarę naturalną drogę rozwoju, w tym rozwoju umiejętności grania na siebie. 

Przydałoby się ciut więcej zdrowego egoizmu, gdzie "ego" większe niż "ja": rozszerzone na wspólnotę. "Klony/korpoludki" doskonale wiedzą, że związać się z silnym, identyfikującym się z organizacją to jest najlepsza opcja sukcesu:) Za mało widać w P. Premier chęci powiązania sukcesu osobistego swojego, ekipy, środowiska, wyborców z powodzeniem b. szerokiej wspólnoty. 

Nie ma odpowiedzi na "no i co z tego ma teraz? odstawili, za miękka była" trafiającej do klonów. Twardość w obronie interesów Polski, realizowanie (a na pewno zrealizowanie) ogólnowspólnotowych celów nie zostało wsparte krótkoterminową nagrodą "osobistą" "dla otoczenia". A tego większość oczekuje ( i słusznie!) - Pod rządami Iksa "wszystkim" będzie lepiej -OK, świetnie! Ale mi też się poprawi jak w to wejdę? Bo pracować umiem, tylko nie chce się "poświęcać dla chwały". Iks da mi taką możliwość? Nie jumy kosztem innych, ale też nie zostaniem z wieńcem laurowym jedynie. Jaka nagroda będzie - dla mnie, rodziny za uczciwe działanie? Taka, jaką P. Beata Szydło otrzymała? to ja poczekam:)

zaloguj się by móc komentować

chlor @Jacek-Jarecki
20 marca 2018 14:53

Rdzennie Pisowski prezydent miałby przeciw sobie wszystkich warszawskich urzędników i wszystkie tamtejsze urzędy i instytucje. Szarpał by się z nimi przez całą kadencję.

zaloguj się by móc komentować


Jacek-Jarecki @chlor 20 marca 2018 14:53
21 marca 2018 07:48

Tak jest przecież wszędzie i na wszystkich frontach. Polska jest bowiem twierdzą oblężoną od środka. 

zaloguj się by móc komentować


Jacek-Jarecki @krzysztof-osiejuk 20 marca 2018 13:27
21 marca 2018 07:53

Nie wiem dlaczego, ale PRL-owski jazz silnie kojarzy mi się z PRL-owskim himalaizmem. Takie, prawda, ostoje wolności.

zaloguj się by móc komentować


tadman @Jacek-Jarecki 21 marca 2018 07:53
21 marca 2018 08:17

Tę ostoję wolności promował za zgodą czynników Stanisław Cejrowski, osławiony pomysłodawca tryptyku na olimpiadę w Moskwie.

 Kto promował himalaizm? Chyba też czynniki, bo wyprawy dostawały z tzw. państwowych zakładów żywność, ubrania, a czasem środki transportu.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować