-

Jacek-Jarecki

Ranking wrogości, czyli wybory za pasem

Bardzo ładna jest obecna kampania wyborcza. Szkoda tylko, że trudno ją odróżnić od braku kampanii. Może język jest ostrzejszy i fałszywe tony brzmią wyraźniej, ale to już niuanse dla smakoszy. Skoro coś trwa bez przerwy trudno na tym skoncentrować uwagę, tym bardziej, że wybory do PE służą przede wszystkim zajęciu odpowiedniej pozycji startowej przed jesiennym wyścigiem o wszystko, czyli o władzę nad nami. Ich wynik będzie dla jednych ostrzeże-niem, dla innych zachętą, choć z góry wiadomo, że wszyscy okrzykną sukces.

W zasadzie znany jest nawet zestaw inwektyw, jakimi zostanie pomimo powszechności sukcesu obrzucony cierpliwy polski naród. Na wszelki wypadek co gorętsi politycy już raczą obrażać wyborców, których rzekomo chcą pozyskać. I to jest pewna nowość, wynikająca z przekonania o zamknięciu elektoratów. Drugim wnioskiem wyciąganym przez polityków z historii dotychczasowych wyborów europejskich jest to, że przy frekwencji o wiele niższej niż podczas wy-borów parlamentarnych opłaca się radykalizacja przekazu. To akurat jest bliskie prawdy, ponieważ wyborca głosując tu na partie radykalne nie ma przykrej świadomości, że jego poparcie przekłada się na rządzenie Polską i może sobie pobujać w obłokach, zagrać na nosie, czy kto co tam lubi. Tyle tylko, że radykalizm spala, a to co jest dobre dla liderów uzyskujących mandat niekoniecznie jest dobre dla ich partii.

Sześć ugrupowań zebrało poparcie pozwalające im startować w wyborach z jakimikolwiek szansami. Ich wzajemne relacje są warte pokazania. Zacznijmy od góry, czyli od partii rządzącej, która w rankingu wrogości zajmuje zdecydowanie pierwsze miejsce, ponieważ jest i będzie podstawowym celem ataków pozostałych komitetów. To akurat nie dziwi, ale też w żaden sposób nie zaszkodzi Prawu i Sprawiedliwości, ponieważ im większe natężenie wrogości wobec rządzących, tym jaśniejszy jest wybór:

Chcemy, żeby było tak, jak przez ostatnie cztery lata, czy może łakniemy odmiany?

Na dodatek ta odmiana jest dość niejasna, ponieważ trudno dostrzec jej zasady nieuzbrojonym okiem. Nawet gdy już pojawi się jakiś konkret, jeszcze tego samego dnia bywa unieważniany, albo niknie w zapomnieniu. PiS obalić! To już wiemy, to już słyszeliśmy zanim PiS wygrał wybory. Może się zdarzyć, że takie stawianie sprawy przez szeroko pojętą opozycję zachęci elektorat PiS do liczniejszego udziału w majowych wyborach. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość ma w zasadzie dwóch wrogów oczywistych: KE i Konfederację, przy czym atak na narodowych korwinistów jest prowadzony raczej przez szalonych w swym lizusostwie publicystów niż samych polityków, ponieważ tym, w żaden sposób taki atak się nie opłaca.

KE ma jednego wroga czyli PiS, pozostałych konkurentów traktując niechętnie, jako niezbyt pewnych potencjalnych sojuszników. Niejako w rewanżu, sami są podobnie postrzegani. Owszem, rytualnie dopisuje się ich do Prawa i Sprawiedliwości jako drugie skrzydło tego samego zła, ale jakoś tak bez przekonania. Poza personaliami nie sposób też atakować ich za poglądy czy koncepcje, ponieważ, jak już wspomniałem, trudno się takich dopatrzeć. Siła bezwładu, nie tylko umysłowego sprawia, że liderzy mniejszych ugrupowań mają nielichy 
problem by zachowując swój radykalizm dmąc jednocześnie w tę samą trąbę co Leszek Miller czy pani Kopacz.

Biedroniowa Wiosna musi na dodatek wyróżnić się na tle KE jako progresywna i nawet w jawnej głupocie przebić ekipę pana Schetyny, ale też usilnie bronić się przed tym samym ze strony największej partii opozycyjnej. Pierwsze starcie na tym polu odbyło się w ubiegłym tygodniu. Imperium kontratakowało panem, którego nazwiska nie wymienię i teraz nieszczęsny Biedroń musi wejść na wyższy szczebel krótkiej drabiny antypolskiej fobii. Głos Lewicy Razem jest słabo słyszalny, ponieważ od ostatnich wyborów wiadomo, że Zandberg raczej nie odbiera głosów Prawu i Sprawiedliwości, przez co nie bardzo opłaca się nawet o nim wspominać. Bo w sumie po co komu lewicowa lewica? Kukiz też siedzi cicho, bo jak wyczytałem, chce być „języczkiem” bez względu na to, co miałoby to znaczyć.

Ciekawą pozycję zajmuje za to Konfederacja. Jej celem jest powtórzenie sukcesu Korwina sprzed czterech lat. Kluczem ma być pokazanie publiczności wielu liderów zamiast jednego, ale ceną jest rozmycie profilu ideowego. Czy antypisowskie emocje na prawicy są tak silne, że wywindują tak dziwną zbieraninę ponad wyborczą kreskę? Dla mnie osobiście, starego wyborcy Korwina i UPR to danie jest całkowicie pozbawione smaku. Ci najprawdziwsi Pola-cy, kawiarniane mimozy jako emanacja narodowej mocy… Śmieszne tylko.

Na razie, jak wspomniałem na wstępie, kampania jest bardzo ładna, czyli przewidywalna i nudna. Prochu nikt nie wymyśli, choć celem podstawowym jest wysadzenie Prawa i Sprawiedliwości w powietrze. Na razie ma temu służyć jedna beczka i kilka małych beczułek. Problem w tym, że choć lonty palą się nieustannie, to beczki jak były, tak i pozostają puste.



tagi: polityka polska  to co widać  

Jacek-Jarecki
6 maja 2019 08:13
9     3692    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @Jacek-Jarecki
6 maja 2019 09:37

Zaskakująco mało skomplikowana jest w Polsce tzw. scena polityczna, zaś  aktorzy na niej występujący to zbieranina amatorów  (cudzych jabłek). Co bardzo ułatwia zadanie rozmaitym aranżerom od ukadania scenografii na ww. scenie.

zaloguj się by móc komentować

JK @Jacek-Jarecki
6 maja 2019 10:03

Nuda poprostu i tyle.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Jacek-Jarecki
6 maja 2019 11:51

Ja tam patrząc na tę całą mizerię, cieszę się, że jest ten PiS i znów na niego zagłosuję, choć czasami ręce świerzbią. Gorzej będzie jak tamci się ogarną i czymś znów ludzi zaczarują i wróci "to co było" tylko podwójnie łaknące zemsty i z podwójną pogardą do własnego społeczeństwa (bo nie było chyba w historii powojennej Europy partii, z której taka pogarda by biła, i tak świadomie generowana). Wtedy wszyscy zatęsknimy i za Kurskim i za Błaszczakiem a nawet i za Suskim. Przecież gdyby w Polsce była jakakolwiek prawdziwa polityka, to rząd PiS-u zostałby zmieciony z powierzchni ziemi po tych czterech latach i po tych wszystkich zakrętasach, których dokonują. No ale co zrobić. Nie zagłosuję na byt polityczny w którym jest ktoś taki jak Liroy.

Zresztą może i władzę PiS utracić, bo wciąż zastanawiająco jest dużo ochotników, chcących głosować na tę ferajne euro-kodowo. Zresztą w ogóle dziwie się, że PiS się tak trzyma w tych sondażach i że zdobył większość w Sejmie. Jestem spaczony, bo pracuję w Warszawie, a tutaj ludziska w większości są histerycznie i głupkowato antypisowscy i są gotowi poprzeć każdą najgorszą szuję, która dostatecznie mocno pojedzie Kaczyńskiemu.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Marcin-K 6 maja 2019 11:51
6 maja 2019 14:18

"Nie zagłosuję na byt polityczny w którym jest ktoś taki jak Liroy."

Pojawienie sie Liroja, czy wczesniej kogos takiego jak Kukiz, to dowod na to, ze polski kabaret powoli przechodzi w kiepska groteske.

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Marcin-K 6 maja 2019 11:51
6 maja 2019 17:08

A więc dlatego, między innymi, wyprowadziłem się z Warszawy. I to jeszcze w stanie wojennym.

zaloguj się by móc komentować

Mister @Marcin-K 6 maja 2019 11:51
7 maja 2019 08:17

To cos niesamowitego z ta zazarta nienawiscia do osoby Kaczynskiego . To sie widzi i slyszy o tym jak napisal Pan Marcin-K , oni sa gotowi poprzec kazda szuje, nic na tym nie zyskujac poza satysfakcja ze dokopali temu znienawidzonemu. Jak strasznie wielka siedzi podlosc w tych ludziach az kipi. Tutaj moim zdaniem jak kiedys wspomnialem ze kazdy czlowiek posiada dwie osobowosci , jedna wrodzona a druga kulturowa ktora nabywa zaleznie od miejsca w ktorym dorasta. Pewne sytuacje potrafia wyzwolic w czlowieku ta wrodzona osobowosc ktora jest silniejsza od nabytej kulturowej i w ten sposob widzi sie prawdziwe oblicze-charakter danej osoby.   

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @Marcin-K 6 maja 2019 11:51
7 maja 2019 08:28

Masz jak ja. Mnie nie tylko ręce, ale i gęba świerzbi, czemu czasem daję wyraz. 

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @JK 6 maja 2019 10:03
7 maja 2019 08:29

Nudna nuda, ale zdarzają się perełki.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @stanislaw-orda 6 maja 2019 09:37
7 maja 2019 08:29

Rzecz w tym, że jest jeszcze gorzej, bo aranżerzy też nie od macochy.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować