-

Jacek-Jarecki

Artykuły użytkownika

Polska idealna. Ekologiczna Polska marzeń

Chłopina w ekologicznych łapciach wiedzie przez odwieczną puszczę oszołomionych jej wspaniałą dzikością zagranicznych turystów. Jest nieco przeziębiony i co chwilę smarcze z palca, co zostaje uwiecznione na kartach pamięci a potem pokazywane znajomym dla egzotyki. Jego kontrakt zabrania używania pańskich wynalazków, takich jak chusteczka do nosa.

- A wilki tu są? – pyta przez translator zażywny Japończyk.

- Yyy, yyy, dyć będą panocku za mazowieckim duktem – odpowiada chłopina, który najlepsze lata życia stracił ucząc się na inżyniera, czego teraz żałuje.

- Yyy, yyy, dyć będą szogunie za mazowieckim duktem – tłumaczy prawie doskonały translator. Japończyk z uznaniem kiwa głową i przystaje na chwilę by podziwiać okoliczności przyrody. Widok ...

Jacek-Jarecki
10 stycznia 2019 07:41

21     1074    11

Przesławne kompetencje w polityce

I doświadczenie, dodam. Dlatego uważam, że przerabianie posła Andruszkiewicza na Cyfrowego Andruszkiewicza jest błędem, skoro na rynku pracy mamy wielu wybitnie kompetentnych i doświadczonych do obłędu mężów, że wymienię choćby nieco zakurzonego dzisiaj Jurka Urbana. Liberalny wydawca, który odniósł sukces medialny trafiając w gust wielu Polaków, mający przy tym niebagatelne doświadczenie polityczne. Nie jest przy tym w żadnym razie narodowcem, czyli kartę ma czystą. Nie wiem, czy chłopina jest na chodzie, ale założę się z każdym o batona, że gdyby się wystawił do euro parlamentarnych wyborów w naszej pięknej stolicy, to takich neptków jak poseł Andruszkiewicz wciągnąłby nosem, a liberalny elektorat cieszyłby się, że znowu pokazał klerykalnemu ...

Jacek-Jarecki
5 stycznia 2019 09:14

6     689    5

Humor nie wieńczy dzieła, czyli plastusiowe okruchy z życia

Niejako w uzupełnieniu wczorajszego tekstu o braku humoru, który został przez czytelników wzięty za pozbawioną konkretów recenzję Szopki Noworocznej, dzisiaj same konkrety. Żeby uniknąć nieporozumień muszę zaznaczyć, że nadal i jeszcze dogłębniej nie obejrzałem tego przedstawienia. Mam jednak nadzieję, że przy pomocy kilku twitterowych cytatów z tak chwalonej przez część komentatorów pani Barbary Pieli wyjaśnię choć jedną z metod, dzięki stosowaniu której zalewają nas fale niegramotnego ponuractwa.

W związku z tym, że poniższy tekst prawie w całości składa się z twitterowych komentarzy autorki Plastusiów, które porwałem bez pytania z twittera muszę wyjaśnić, że zrobiłem tak powodowany troską o dobro publiczne i przekonaniem, że ...

Jacek-Jarecki
3 stycznia 2019 08:18

13     790    4

Świt żwawych ponuraków

Świetnym pretekstem do powstania tekstu o humorze byłaby recenzja wczorajszej Szopki Noworocznej Marcina Wolskiego i spółki, ale nie mam pięciu lat, by dać się nabrać na oglądanie podobnego przedstawienia. Straciłem okazję wyzłośliwienia się, pozostając przy twitterowych okruchach recenzji pozostawionych w wirtualnej przestrzeni przez ludzi, którzy nie przegapią żadnej okazji by oblać się pąsem absolutnego zawstydzenia. Tyle tylko, że spytałem w Sylwestra autorkę Plastusiów, panią Pielę, czy teksty napisał pan Marcin, a gdy dostałem odpowiedź potwierdzającą moje przypuszczenia bąknąłem, że humor tego autora to poziom zużytej opony. I tyle mojej oceny tego wydarzenia artystycznego.

Jedną z najbardziej uciążliwych cech tak zwanej przestrzeni publicznej jest doprow ...

Jacek-Jarecki
2 stycznia 2019 08:48

19     1184    7

Jak Putin rządzi światem

Wszyscy wiedzą, że światem rządzi Rosja, a personalnie pan Putin. Rosjanie rozjeżdżają planetę saniami, nie bacząc na globalne ocieplenie. Trojka rwie, grzywy końskie rozwiane, dzwonki dzwonią, Natasza całuje Igora cała rumiana. A jak już się nacałuje do woli, a na mrozie nie wolno przesadzać, nim Igor napije się wódki i przegryzie słoniną, zaraz odbiera tajny telefon z Kremla i już wie, co trzeba spsocić na świecie, na białym.

Putin w złotej komnacie, na tronie, nóżki wsparłszy dla ogrzania o kark tajnego białego niedźwiedzia, razem z najgenialniejszymi szachistami światowych strategii rozgrywa niekończącą się partię o prymat. Nie strzelają tam tylko pieniste szampany, bo dla zdrowia zarządzono sok buraczany. W tym jednym szczególe światowe media liberalne się ...

Jacek-Jarecki
16 grudnia 2018 10:40

16     943    6

Pan Reymont zabiera głos

I błagam, niech nikt nie rzuca na mnie potwarzy, że podlizuję się naszemu Coryllusowi. Poniżej stosowny cytat z autora "Chłopów", który jest fragmentem listu do Kornela Makuszyńskiego:

"Innym wybębniali huczne peany na wszelkie sposoby wynosili po nieba, ja zaś używałem doskonałej obojętności. Jeden Siedlecki upierał się przy mnie i wołał niekiedy pustemu morza brzegowi. A drudzy poklepywali mnie łaskawie, przyznawali niejakie zalety i pobłażliwie się uśmiechali! Cóż, wynosiłem się z "nizin", jak to łaskawie zauważył p.Dębicki, więc mieli jeno dla mnie łaskawą pobłażliwość zarówno młodzi, jak i starzy z wyżyn polskiego głupstwa.

Nie byłem przy tym patentowanym przez żaden uniwersytet idiotą, co już dla rodzimego analfabetyzmu s ...

Jacek-Jarecki
14 grudnia 2018 19:29

14     919    6

Nasza pechowa 13

Niektórych nadal zadziwia fakt, że w ocenie stanu wojennego polskie społeczeństwo jest podzielone, choć wydawałoby się, że każdy, kto ma serce i wątrobę powinien potępić ten bandycki akt stłamszenia społeczeństwa. Są dwa podstawowe powody:

Oczywistą bujdą jest, że społeczeństwo w tak zwanych „czasach Solidarności” było bardziej zjednoczone niż dzisiaj. Owszem, płaskie pod względem dochodów, ale i wtedy podstawą władzy były szerokie beneficja, na dodatek utrwalone przez dziesięciolecia rządów kacapskich namiestników. Dla nich wszystkich stan wojenny był zbawieniem, a w perspektywie okazał się zbawienny nawet dla ich potomków, przenosząc i potęgując korzyści wynikające z nadanego im przez komunę statusu społecznego do czasów wsp&oa ...

Jacek-Jarecki
13 grudnia 2018 08:17

8     844    7

Trzy uwagi o Ukrainie

Ukraina 1

Wśród spraw dzielących polską opinię publiczną kwestia ukraińska jest najosobliwsza, ponieważ uczestnicy rodzącej się tu i ówdzie dyskusji poddawani są już na wstępie wielokrotnemu szantażowi. Z jednej strony każda krytyczna wobec Ukrainy i jej polityki uwaga jest piętnowana jako prorosyjska, aż do zarzutu płatnej działalności agenturalnej. Z drugiej strony mamy deptanie po grobach pomordowanych na Wołyniu i nie tylko tam przecież, a z trzeciej ponad milion pracujących i uczących się w Polsce Ukraińców. Te wszystkie szantaże na podłożu emocjonalnym powinny się wzajemnie unieważniać, ale gdzież tam. W tym wszystkim Ukraina zachowuje się na wszystkich możliwych poziomach w sposób najgłupszy z możliwych, co przecież nie powinno zniewalać polskiej m ...

Jacek-Jarecki
4 grudnia 2018 12:11

59     2417    5

Drobiazgi

Łakomy siada

Śniło mi się dzisiaj, że Wikingowie chcą obalić króla Haralda V i na norweskim tronie posadzić gdańskiego księcia Adamowicza. Ten w blond peruce z warkoczami wrzeszczał o Walhalli. Już w długiej łodzi, z tarczą... Ktoś we mgle szeptał, że Adamowicz to łakomy kąsek.

Wyczynowcy

Liderzy Narodowców, piewcy narodowej krzepy osobliwie wyglądają na ludzi, których sojowe latte zwala z nóg. Są niczym cień Krytyki Politycznej. Podobne miny, fumy i fochy. Najlepsze jest to, że Naród nie lubi Narodowców, czemu daje cierpki wyraz przy okazji wyborów.

Kolekcja

Szwedzi zawsze znajdą powód, by nie oddawać Stefana Michnika. Należało schwytać łotra, zakleić plastrem i wysłać przesyłką kurierską. Tanio i skutecznie. Teraz ...

Jacek-Jarecki
3 grudnia 2018 09:38

10     953    7

Uwagi polityczne i niepolityczne

Niemcy

Dążenie do bycia hegemonem, w dłuższej perspektywie zwykle prowadzi naszych przyjaciół z zachodu na manowce. Wynika bowiem z nieznanej innym nacjom megalomanii, nie łagodzonej autoironią, czy poczuciem humoru. Na meta poziomie najważniejsza jest dla nich idea i drugorzędną kwestią jest, czy będzie to nazizm, czy pacyfizm. W podporządkowaniu się ideologom są mistrzami, jako nieodrodni romantycy. Przemysł, organizacja pracy i kultura, tak naprawdę są brzemieniem, który zawsze gotowi są zrzucić. Ojciec Bocheński mawiał o nich, że w zasadzie są to również Polacy, tylko gorsi.

Sojusznicy

Nasza polityka zagraniczna jest trwale skażona ideą zapewnienia Polsce bezpieczeństwa poprzez rzucenie się w ramiona wymarzonego obrońcy. Nie targujemy się, nie żądamy w ...

Jacek-Jarecki
2 grudnia 2018 09:13

10     1034    6

Notatki z życia 5. Śmierć kosi niby łan

Na nic zdało się wypchnięcie jej spod naszych dachów do szpitali czy hospicjów i uczynienie z niej figury wrogiej, a nawet nieprzyzwoitej. Nie zawstydziła się wcale i jest z nami nadal, jak u zarania dziejów. Nasz stosunek do niej nie wiąże jej rąk, ani nie tępi kosy.

Nawet największy fantasta nie sądzi, że zostanie przez nią pominięty, a przecież staramy się żyć tak, jakby nie istniała. Współczesna cywilizacja i kultura zapędzają nas w kozi róg. Średniowieczne tańce śmierci zastąpiliśmy horrorem, w tym skrajnie odhumanizowanymi filmami o zombie, gdzie ludzkie zwłoki stają się obrzydliwym wrogiem żywych ludzi.

Jeszcze się bronimy, jeszcze wspominając swoich zmarłych bliskich widzimy ich żywymi, jeszcze mówimy do nich, modlimy się za nich, ...

Jacek-Jarecki
1 listopada 2018 08:13

31     1505    7

Notatki z życia 4. Wzmożenie historyczne & propagandowe

Rozważania o przewagach i klęskach naszych przodków skażone są już na wstępie fałszywym mniemaniem, że w dawnych czasach ludzie w swoich emocjach, rozumie i zachowaniach różnili się od nas, rozwielmożnionych nad klawiaturami komputerów. Na przykład starodawne działy PR budowały i eksportowały konstrukcje narracyjne, o jakich współcześnie możemy jedynie pomarzyć. Oczywiście wiązało się to z siłą państwa, jego dyplomacji oraz ulokowanych w obcych stolicach agentur.

Najwybitniejszy przykład naszej kampanii propagandowej pochodzi sprzed ponad sześciuset lat i dotyczy zmagań z zakonem Najświętszej Marii Panny, powszechnie znanym jako Krzyżacki. Jego punktem kulminacyjnym była słynna grunwaldzka wiktoria, której podrasowany narracyjnie przed setkami lat ...

Jacek-Jarecki
31 października 2018 09:04

11     836    8

Notatki z życia 3. Czy psy umierają?

Gdy ktoś poskarży się w necie, że zmarł jego ukochany pies zaraz pojawia się dobrodziej z korektą, że pies nie umiera, a zdycha. O dziwo, przeważnie niechciany korektor opisuje się jako człowiek religijny i niosący światu wartości konserwatywne. Zupełnie jakby urażanie uczuć bliźnich wchodziło w zakres nauki chrystusowej oraz światopoglądu zakorzenionego w dawnych urządzeniach społecznych.

Jeśli wywiąże się dyskusja, zakres argumentów zwolenników psiego zdychania jest bardzo szeroki. Od cytatów biblijnych, poprzez miażdżące porównania międzygatunkowe, aż do prostych oskarżeń o dziecinny infantylizm, sentymentalizm czy, o ile nad utratą czworonoga rozpacza dama, o zastępowaniu miłości rodzicielskiej miłością do zwierząt.

Po pierwsze zdycha wróg, ...

Jacek-Jarecki
30 października 2018 07:31

21     1074    6

Notatki z życia 1 i 2. "Wielkie bum" i "O zawłaszczaniu"

Wielkie bum

A w internecie bardzo lubię czytać dyskusje o powstaniu wszechświata i prawach nim rządzących. Nim strony sporu przejdą do wyzwisk o charakterze politycznym, religijnym i społecznym można zauważyć przynajmniej dwie prawidłowości.

Pierwsza jest taka, że człowiek jakby nie uwijał się z argumentami, razem ze swoim rozumem staje niejako obok uniwersum. Opisuje i recenzuje wszechświat niczym film, który ma początek i zmierza ku napisom końcowym. Wygodnie rozparty w fotelu wypatruje kolejnych wszechświatów, jakby tego naszego było mu mało.

Druga prawidłowość jest taka, że dyskutanci zadziwiająco chętnie sięgają do argumentów potocznych. Zza czarnych dziur, ciemnej materii czy innego promieniowania tła wyziera prosta chęć porządkowania czasu i przestr ...

Jacek-Jarecki
29 października 2018 09:46

24     1226    7

Instrukcja obsługi Polska und Polaki

W danych czasach, gdy istniało produkujące rozmaite dobra techniczne państwo NRD osobliwą zabawą było czytanie sformułowanych w najdziwniejszej polszczyźnie instrukcji obsługi wytworów niemieckiej technologii. W mojej małoletniej głowie zrodziło się wówczas pytanie, czy naprawdę w ojczyźnie „dobrych Niemców” nie ma choć jednego Polaka, który potrafiłby po polsku i bez dziwactw opisać zasady działania młynka do kawy?

W zasadzie przeciętnemu Polakowi żadna instrukcja nie jest potrzebna, ponieważ nade wszystko ceni własną intuicję i zanim zacznie mielić kawę najpierw założy stosowną pokrywkę z przezroczystego plastiku. To niby dobrze, bo taki Francuz to bez instrukcji zaraz wsadzi palec między ostrza i bieda. Inny znowu Amerykanin wsadzi palec u ...

Jacek-Jarecki
30 września 2018 09:00

6     2574    8

Atrapy potraw na medialnym stole

Wczoraj przy kolacji obejrzałem pierwsze dziesięć minut wieczornych Wiadomości TVP. Ze szkodą dla zdrowia połknąłem co miałem połknąć i salwowałem się ucieczką. Dłuższy kontakt z tak prymitywną propagandą mógłby skutkować eksplozją wulgaryzmów, a tak skończyłem kontakt z rządowym środkiem przekazu ekscentryczną uwagą, że odpowiedzialnych za ten upadek kazałbym powiesić. Niby żartem i oczywiście w przenośni, bo ani kazać nic nikomu nie mogą, a już o wieszaniu to w ogóle śmiech mówić w dzisiejszych czasach. Tyle tylko, że kolejny raz potwierdziło się, że zarówno moje przekonania jak i polityczne emocje kierowane są niezgodą i negacją. Dzięki takiemu nastawieniu unikam rozczarowań i wahań politycznych nastrojów. Opierając kontakt z mediami o spora ...

Jacek-Jarecki
29 września 2018 07:02

28     2339    7

Ministerstwo kroków poetyckich oraz innowacyjnych

Minister Gliński, który jest mistrzem w tworzeniu bytów niepotrzebnych zapowiedział wczoraj powstanie Instytutu Literatury. Ma to być instytucja państwowa czyli „szeroko zakrojony projekt o ogromnym walorze edukacyjnym, który ma umożliwić wszystkim zainteresowanym dostęp do najnowszej wartościowej literatury. Jego celem jest zapoznanie z nowymi formami literackimi, współczesnymi konwencjami oraz wartościowymi innowacjami”.

Proszę niczym we mnie nie rzucać, to cytat. Chodzi oczywiście o zbudowanie krowy o tysiącu dydkach i stu dopieszczających jęzorach do lizania poetycko-powieściowych pyszczków. Ten potwór ma się rozsiąść na polskiej literaturze, która i bez niego jest wyjątkowo nędzna i wtórna, a ukryci w jego kor ...

Jacek-Jarecki
23 września 2018 08:43

46     2663    13

Pitbull chowa się pod kanapą, na której rozsiadł się wredny kler

Każdy zwolennik horrorów wie, że na amerykańskiej prowincji jest cholernie niebezpiecznie. Wystarczy zjechać z autostrady żeby się o tym przekonać. Szanse, że zostanie się poćwiartowanym, a w radykalnej wersji spożytym rosną wraz z odległością od najbliższej metropolii. Miejscowi nie przejmują się tym do tego stopnia, że nawet nie mają zamków w drzwiach i wysiadują na werandach popijając bimber. Po terenach pustynnych krążą mutanci odżywiający się turystami, a w lasach nie mogą się czuć bezpieczne nawet uzbrojone po zęby oddziały komandosów. Co tu w ogóle mówić o zbieraniu grzybów?

Nikt się tym jakoś specjalnie nie przejmuje i nadal zamiast egzorcyzmować kukurydzę napuszcza się na nią kombajny. Albowiem nawet w tak ciemnym (wedle naszych el ...

Jacek-Jarecki
20 września 2018 08:05

17     1412    10

O zwalczaniu bezobjawowej rewolucji wszystkimi dostępnymi siłami

Jest w tym coś niesamowitego, że w Polsce nie dzieje się praktycznie nic, a jednocześnie coraz częściej pojawiają się opinię, że trwa tu rewolucja. Nie tylko u nas, ale nasza jest jakby gwałtowniejsza. Co prawda chodząc po ulicach, czy gdzie kto tam lubi chodzić z katalogiem syndromów charakteryzujących przeciętną rewolucję pod pachą trudno dostrzec choć jeden, ale skoro tak twierdzą ludzie, których przodkowie wyleźli na światło dzienne przy okazji dziejowych przewrotów warto się temu przyjrzeć. Rewolucja bezobjawowa, rewolucja, której nie przyklaskuje lewactwo. Po prostu dziw nad dziwy. Szczególnie bawi, że zgodnie z wszelkimi prawidłami, skoro trwa rewolucja musi objawić się konserwatywna reakcja i owszem jest, ale składa się jak raz z liberał&oacut ...

Jacek-Jarecki
18 września 2018 07:47

16     1234    10

Ręce na pokładzie łajby całkiem podwodnej

Krąży w sieci filmik, fragment relacji telewizyjnej ukazującej dramatyzm huraganu Florence. Widzimy opatulonego reportera ostatkiem sił walczącego z wichurą, by zdać relacje, by opisać to, czego w ogóle opisać się nie da. Tymczasem za jego plecami spaceruje dwóch młodzieńców w krótkich spodenkach i zabawia się komórkami, jak to współcześni młodzieńcy maja w zwyczaju. Ludzie się śmieją, mnożą podobne przykłady i chętnie bym wam to pokazał, ale nie wiem czy wolno? Nie jestem bowiem prawnikiem, a prostym pisarczykiem. Co prawda powszechnie uważa się, że jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów, czym strasznie przejęła się nasza opozycja, która zamiast mnożyć argumenty pokazuje zdumionym widzom posła Grabca, ale szczerze wątpię, c ...

Jacek-Jarecki
15 września 2018 07:40

1     1214    20

Strona 1 na 3.    Następna