-

Jacek-Jarecki

Artykuły użytkownika

O propagandzie i trafianiu kulą w płot

Ludzie są naprawdę dziwni. Uszczegółowię, żeby mi się jakiś niczemu niewinny czytelnik nie obraził. Jeszcze raz: Ludzie zajmujący się propagandą i medialnymi narracjami w Polsce są naprawdę dziwni, a jeszcze dziwniejsi są ci, którzy im płacą z obfitości nie swojego portfela. Tekst poniższy jest sprawiedliwy, ponieważ dotyczy zarówno partii rządzącej, jak i tej drugiej, szczęśliwie już tylko podrygującej na uboczu. Dla jasności, będę się trzymał jedynie ekscesów wczorajszego dnia, a właściwie tylko samej koncepcji przekazu. Nastąpiło bowiem, nie po raz pierwszy i nie ostatni, zderzenie dwóch idiotyzmów. Zaczną od popisu prorządowej telewizji, zwanej dla niepoznaki publiczną.

Tak, zgódźmy się wreszcie co do faktów. TVP to telewiz ...

Jacek-Jarecki
22 października 2017 08:32

15     410    4

Negocjator. Rozdział piąty. Szubienice dla bukmachera

Obracał się nieważki w absolutnej ciemności. Świadomy tego, co się z nim działo, a jednocześnie bezcielesny, co winno przeczyć dojmującemu poczuciu ruchu. Zachował zdolność myślenia, ale nie miał na czym oprzeć swoich spekulacji. Pamiętał obcy głos, który obwieścił mu osobliwość. Trawił ją teraz. Czas nie istniał, a świadomość jego braku przyswajał za pomocą nowego zmysłu, który okazywał się zmysłem negatywnym, informującym jego umysł o nieistnieniu. Mógł myśleć jedynie słowami, grupami słów, pojęciami. Nie potrafił przywołać jakiegokolwiek, najprostszego nawet obrazu. I wtedy, gdy powoli godził się na ten osobliwy wewnętrzny dyskurs, ujrzał blade, pulsujące światełko. Momentalnie powrócił czas, świadomość kierunków i obrazy. Zbliżał się ku jas ...

Jacek-Jarecki
21 października 2017 08:19

16     269    6

Autopromocja z okazji braku innej promocji

Nie wiem, kto zgłosił moją powieść "Prawo do powrotu" do tego konkursu. Przegapiłem nawet jego pierwszą rundę, ale widzę, że jutro koniec glosowania, a pisarz zagraniczniak zaczął mnie niepokojąco gonić. Nie mam pojęcia, czy ewentualny sukces cokolwiek pomoże w promocji książki, ale z racji, że pisząc dzieliłem się z Wami obficie obszernymi jej fragmentami ( ku radości jednych, a niechęci drugich) uznaję za dość uczciwe, zwrócić się do was o wsparcie.
Oddanie głosu jest oczywiście darmowe, a organizator przewidział dla uczestników całkiem solidną pulę nagród książkowych. 
Nadmienię, że mile łechce moje ego fakt, że w kategorii znajdującej się tuż obok mojej Fantastyki, prowadzi Chesterton ze swoim znakomitym księdzem Brownem.
Jeszcze minimalnie pr ...

Jacek-Jarecki
18 października 2017 08:06

4     256    0

PiS podskakuje, czyli po rozum do głowy

PiS niepotrzebnie podskakuje. Społeczeństwo stanowe istnieje i nie odpuści, póki jego przywileje nie zostaną ostatecznie usankcjonowane i zaopatrzone w dyndające pieczęcie z orłem. Tym razem, system jest oderwany od ziemi, ale niewiele zmieniają jego kosmiczne wręcz afiliacje. Wbrew pozorom jest na tyle trwały i posadowiony nie tylko w dobrach doczesnych, ale i w świadomości ogółu, że rząd tak zwanej „dobrej zmiany” zdaje się przy nim czym przejściowym, bez mała chimerycznym. Przy czym należy, dla uczciwości, zaznaczyć, że występuje tu pewna dwoistość, charakterystyczna dla współcześnie rozumianej demokracji.

PiS przyjmując rolę reprezentanta stanów niższych i średnich, naraził się w oczywisty sposób nowomodnie rozumianej szlachcie i ar ...

Jacek-Jarecki
17 października 2017 08:44

9     494    5

Prawdziwe kino. Gotowała sroczka jagiełki

Im bardziej staram się być pisarzem fantastycznym, tym mniej się nim czuję, ponieważ prawie codziennie natykam się na coś zgoła realnego, czego w żaden sposób wymyślić bym nie zdołał. Na przykład: Wczoraj wieczorem wpadło mi coś do głowy i wdarłem się jako „czytelnik incognito” na stronę Gazety Wyborczej, żeby przeczytać wywiad z panią Magdaleną Sroką, odwołaną właśnie szefową PISF, czyli zacną niewiastą obdzielającą dotychczas grubą forsą naszych filmowych cwaniaków i nieudaczników. Zachęcił mnie tytuł, cytat z pani Sroki:

„ Podcinanie gałęzi sztuce to kopanie grobu Polsce”

Sądzę, że każdego wrażliwego na los Polski, taka metafora powinna zachęcić do lektury. Dlatego ukryłem się w anonimowości, bo inaczej treść tak ważka jest przede m ...

Jacek-Jarecki
15 października 2017 09:04

0     336    6

Negocjator. Rozdział czwarty. Rupert i śmierć

Problem z publikowaniem kolejnych rozdziałów powieści tkwi w tym, że z każdym odcinkiem zawęża się grono potencjalnych czytelników. Trudno, ale wiem przynajmniej o jednym, który czyta od początku, więc warto. Jak już stałem się taki pragmatyczny, pozwolę sobie zwrócić się do Was, mili moi czytelnicy, w kwestii promocyjnej. Nic to nie kosztuje, poza tym, że należy wpisać otrzymany sms-em kod identyfikacyjny we właściwą kratkę. Otóż stało się tak, że jakiś dobrodziej zgłosił moje "Prawo do powrotu" do konkursu o dziwnej nazwie "książka na jesień" i można, prawda, zagłosować. Czy to może pomóc w promocji, nie wiem, ale głosujący coś tam wygrywają do czytania. Co dziwne, w kategorii Fantastyka, na razie minimalnie prowadzę. Gdyb ...

Jacek-Jarecki
15 października 2017 07:51

12     264    8

Piątek trzynastego. O sukcesie pozornym i papierowej flaucie

Jak nie wozi się drewna do lasu, tak ja nie powinienem pchać się tutaj ze swoim towarem, i tak otaczanym dość powszechną pogardą. Wcale się zresztą nie dziwię, bo jakiż entuzjazm może wzbudzić sprzedawca wykrzykujący znad swojego wózka: - Nieświeże ryby! Nieświeże ryby! Tak już jest i będzie. Nawet nie zaklinam rzeczywistości. Zdaję sobie sprawę z tego, że powoli staję się śmieszny. I niech tak zostanie.

Wczoraj mnie ruszyło. Już od dawna nie śledzę losów mojej powieści „Prawo do powrotu” i nielicho zdziwiłem się, gdy kurier przywiózł mi paczkę egzemplarzy autorskich, co znaczy, że ukazała się wersja papierowa. Przyznam się, choć jest to nieco żenujące, że ucieszyłem się. Może ktoś nie lubi, ale ja lubię dotknąć, przekartkować, powąchać papier, ...

Jacek-Jarecki
14 października 2017 06:35

15     450    7

Negocjator. Rozdział trzeci "Maszyna czasu"

Dopiero na miejscu, wśród ludzi, którzy wyrośli poza systemem, Herbert pojął, jak wielkie nadzieje wiązane są z jego misją. Teoretyczne rozważania o strukturze czasu, przyczynowości zdarzeń, zostały za murem tarczy, wyparte przez problemy techniczne, które na bieżąco należało rozwiązywać. Jeden z nich, dotyczący przepustowości maszyny został właśnie pokonany. Siedemdziesięciodniowy tryb został ściśnięty do trzydziestu sześciu godzin, co oznaczało możliwość wysłania w przeszłość znacznie większej ilości ochotników i zwiększenia szansy na wywołanie pożądanych efektów.

- To wojna – stwierdził główny inżynier, gdy tylko uścisnął rękę Herberta. – Musimy zaryzykować, bo parametru stulecia nie jesteśmy, na razie, w stanie naruszyć, a cz ...

Jacek-Jarecki
1 października 2017 11:26

1     2750    6

Świat, który przetrwał ( opowiadanie polemiczne, wobec tez wygłoszonych w dyskusji, pod najnowszym tekstem Coryllusa )

Pod tekstem naszego szanownego gospodarza o słynnych blogerach, wywiązała się ciekawa dyskusja, w ramach której wspomniano o duszach czyśćcowych pokutujących w mediach spolecznościowych. Mnie, takie kwestie zajmują w sposób szczególny i dlatego, a także z powodu umiłowanego braku konsekwencji, uraczę was opowiadaniem, nie dość, że starym ( choć poprawionym), to jeszcze ( rzekomo ) niezrozumiałym. Może dla frajerów, ale dla znawców blogosfery und... Jest to tekst jasny. 

Nie trzeba też nikogo tutaj przekonywać, że wszystko może być zgoła odwrotne. Światy powstały z chaosu, a mogą powstać ze społecznościowej ściemy. Poniższy tekst powstał po tym, jak przed laty zaczął mi dogadywać na twitterze pewien martwy bloger. Musiałem go skasować, bo taki ...

Jacek-Jarecki
26 września 2017 07:33

1     2449    6

Nekroskop ( opowiadanie )

Czołem elokwentni! Zdaję sobie sprawę, jaki zawód sprawiam szanownej redakcji & czytelnikom, nie pisząc nowych, hulaszczych artykułów, ale pochłania mnie przenudna walka o przeżycie. Do tego poprawiam nieszczęsne opowiastki, w tym poniższą, której część opublikowałem w tomie " Wypisy z księgi mroku". Nie wiem, po co to robię, ale robię. Na przemian coś nowego i coś starego. Żebym chociaż dążył do doskonałości, ale gdzież tam! Jak głupi byłem, tak i jestem. Nie sposób się pocieszać linią ciągłą, choć to jeszcze nie wydruk kardiogramu. Tekst poniższy dotyczy, w pewnym sensie, zaświatów. W sam raz, na niedzielę.

 

Nekroskop

 

To był naprawdę dziarski poranek pod jasnobłękitnym niebem. Pachniał sosnami, morzem i rozgrza ...

Jacek-Jarecki
24 września 2017 08:33

19     385    6

Antoni Załęski. Między linami ringu.

Rok 1911. Stanley Rutherford publikuje model atomu, Roald Amundsen zdobywa Biegun Północny. Z Mokrej Wsi, wioski leżącej niedaleko Starego Sącza, do Ameryki wyrusza małżeństwo Załęskich, wraz z czworgiem małoletnich dzieci. Nie na wycieczkę, przecież.

Przez Chicago, docierają w końcu do przemysłowego miasta Gary w stanie Indiana, gdzie w 1913 urodził się spokojnym i pracowitym imigrantom syn, którego na chrzcie obdarzyli imionami Antoni – Florian.

Niestety, trzy lata później, ojciec – głowa rodziny, zginął w wypadku automobilowym. Nadeszły ciężkie czasy. Na szczęście, pomimo biedy, braku znajomości angielskiego przez członków rodziny, nie było jeszcze wówczas zwyczaju odbieranie dzieci, nawet zdekompletowanej, bied ...

Jacek-Jarecki
10 września 2017 09:24

9     3063    11

Negocjator. Rozdział drugi.

Przypomniałem sobie, że miałem dać drugi rozdział "Negocjatora". Jeszcze nad nim pracuję, ale niech tam, co nam szkodzi. Ogólnie jakoś tak przycichło, przygasło. Nie wiem, jak zwykle, co jest grane. 

Pisać, pisać, pisać... A czytać i tak nie ma komu. Nie dziwcie się, że tak tu pcham. To z pazerności na odbiorcę. Odkąd wywalili mnie ( karnie oczywiście ) ze stron Fantastyki, nie miałem kontaktu z opiniami czytelników. No, ale żeby mnie, pisarza w końcu, wywalili z Fantastyki. Obłęd przecież, bo ja tam nic o polityce. Ależ tam sekta, swoją drogą. Kto nie poznał klimatu miejsc, gdzie wszyscy są autorami oraz znawcami w jednym, nie wie, co to prawdziwa internetowa "schiza". Jadziem. Negocjator. Rozdział drugi, zatytułowany: "Raz, dwa, trzy!

...
Jacek-Jarecki
6 września 2017 18:24

14     2675    10

TVP i przyjaciele

Poniższy tekst jest w pewnym stopniu nadużyciem, ponieważ telewizji w telewizorze prawie nie oglądam. Nie oglądam, a mam pretensje. Taki mnie duch opanował, protestacyjny. To „prawie” ma wyjątki. Pierwszy dotyczy sportu, drugi programów informacyjnych.

Na dodatek, jeśli chodzi o sport, doceniam starania, owocujące odzyskaniem transmisji imprez ważnych. Nie w tym rzecz. Proszę tylko, o odpowiedź na najprostsze w świecie pytanie:

- Jak to jest możliwe, że kanał TVP Sport nie jest dostępny w najtańszej ofercie komercyjnych platform cyfrowych?

Wbrew pozorom jest to bardzo poważna kwestia, która dotyka sedna telewizyjnego biznesu. TVP wykładająca miliony na transmisje, jawnie klęka przed Solorzami tego świata, zupełnie jakby nie miała żadnych atutów ...

Jacek-Jarecki
24 sierpnia 2017 07:42

4     3344    5

Negocjator. Rozdział pierwszy

Żeby nie było, że żyję w cichej rozpaczy, smakując jeno swoje klęski, wkleję Wam, jak ogłosiłem w tytule, pierwszy z rozdział powieści, którą piszę. Niech będzie, że z okazji przekroczenia granicy setnej strony. Okazja dobra, jak każda inna.  Rozdział nosi tytuł "Dziecko szczęścia", co jasno wskazuje, że nie będzie to powieść autobiograficzna. Znalazłem, niejako przy okazji, odpowiedź na nurtujące mnie samego i pewnie mniej pobłażliwych czytelników pytanie, po co piszę? Otóż, piszę z takiego samego powodu, z jakiego jem śniadania. Niby mógłbym się obejść, doczekując obiadu, ale przyznacie, że to marny i niesmaczny pomysł. Wklejam tekst tylko na tablicy w Szkole Nawigatorów, jako uczeń, czy diabli wiedzą kto. 

Przy okazji bł ...

Jacek-Jarecki
20 sierpnia 2017 09:37

18     3264    9

Prawo do powrotu. Premiera powieści, czyli krew i dynamit

Już sam pomysł, żeby napisać tekst o własnej książce, która właśnie ukazuje się na wspaniałym, pełnym autorów i dzieł najwyższej próby rynku polskiej powieści, czyni mnie w oczach większości potencjalnych czytelników, człowiekiem niegodnym. Nawet fakt, że w poniższym tekście nie znajdziecie słowa zachęty, by nabyć moje dzieło, w żaden sposób mnie nie usprawiedliwia. Autora nie tłumaczy dosłownie nic, ponieważ z założenia jest namolny i podstępny. Jeśli otacza go aura reklamy i przyjaznego środowiska medialnego, wtedy czytelnik, w razie poczucia klęski w kontakcie z dziełem, ma na kogo zwalić winę za rozpowszechnianie bredni, a autor chodzi sobie na swobodzie, niczym ta niewinna lelija. Ja na taką pobłażliwość liczyć nie mogę. W najlepszym wypadku zost ...

Jacek-Jarecki
15 sierpnia 2017 04:55

23     2875    3

Model. Ujęcie popularne. Wersja dla zaawansowanych

Klęska szeroko pojętej prawicy w trwającym na polu kultury starciu wydaje się oczywista. Choć mecz trwa, wynik zero do pięciu, nie pozostawia złudzeń i ma znaczący wpływ, na toczący się obok mecz informacyjno – propagandowy. Dzieje się tak, ponieważ nie zakwestionowano samego Modelu, stawiającego na piedestale instytucje i ludzi, w mierze zgoła nieproporcjonalnej do ich wartości.

Nie zakwestionowano, ponieważ to bardzo intratny piedestał i wydało się niektórym, że stosunkowo łatwo będzie zepchnąć bezproduktywne złogi w niwecz, samemu zajmując ich miejsce. Była to myśl dziecinna i szkodliwa. Model, bowiem został stworzony razem ze wzrostem znaczenia kultury popularnej, razem z budową systemów promujących kulturę wyższą wśród ludu, a z tego jasno wynika, że ...

Jacek-Jarecki
14 sierpnia 2017 12:10

23     1681    5

Naciski epistolograficzne i kultura całkiem niepodległa

Jako znany cham i prostak, mam awersję do kultury, a gdy słyszę, że ktoś jest „człowiekiem kultury” zaraz, na wszelki wypadek, spluwam przez lewe ramię i mówię: A kysz! Może mam jakieś kompleksy, albo za dużo czytam? Nie wiem, może coś całkiem innego, ale to bardzo silna awersja. Wczoraj wystarczyła wzmianka o planowanej bohaterskiej superprodukcji, a dzisiaj znowuż natknąłem się na list zbiorowy, właśnie tych całych ludzi kultury, oraz osobny apel środowiska, które przyjęło dość mylącą nazwę „Kultura niepodległa”.

List, podpisany przez tysiąc dwieście osób płci obojga, zawiera szereg charakterystycznych dla obecnie promowanej nowomowy zwrotów. Szczególnie urzekł mnie zwrot: My, polscy pisarze, artyści i naukowcy… Nie ...

Jacek-Jarecki
9 sierpnia 2017 07:17

12     624    7

Dykta

Wstrząsająca wiadomość, że Polska Fundacja Narodowa, dysponent stu milionów złotych, darowanych jej przez Spółki Skarbu Państwa zabiera się za promowanie Polski poprzez międzynarodowe produkcje filmowe dotarła do mnie za pośrednictwem strony braci Karnowskich wpolityce.pl. Przymierzają się do rozmów z panem Eastwoodem oraz jakimś Melem Gibonsem. Ten drugi zwrócił od razu moją uwagę. Wiem, wiem, to tylko literówka, ale doskonale nadaje się na symbol, całej tej hucpy.

Jeden film ma być o Amerykańcach walczących ramię w ramię, w latach 1918-1920 jak zrozumiałem z zapowiedzi pana Cezarego Jurkiewicza, prezesa fundacji, który łaskawie dodał, że będzie to film ciekawy. Drugi, to prawdziwe kuriozum. Nie ze względu na tematykę Powstania Warszawskie ...

Jacek-Jarecki
8 sierpnia 2017 12:43

9     863    2

Polacy to ludzie łagodni

Codzienne emocje spowodowane nawalankami politycznymi sprawiły, że ludzie, a myślę o zawodowych i amatorskich komentatorach polityki, oraz samych politykach, nie zaś o mądralach, którzy wykorzystując zamieszanie, przynoszą z lasów kosze prawdziwków, albo trzęsąc się z zimna, udają, że świetnie się bawią na urlopie, że ci wyróżnieni zbieraną latami wiedzą ludzie zupełnie zapomnieli, co to jest ta cała polityka. (Przesadziłem z tym zdaniem, ale niech zostanie). W dawnych czasach, gdy pilniej bawiłem się pisaniem, lubiłem rozpoczynać tekst od uwagi, że ludzie są naprawdę dziwni. Bo są, a z każdym rokiem stają się dziwniejsi.

Weźmy, na przykład, jedną z najpopularniejszych narracji, która pojawiła się po zawetowaniu przez prezydenta RP, pana Andrzeja D ...

Jacek-Jarecki
26 lipca 2017 09:58

13     1207    7

O motywowanej politycznie nienawiści codziennej

Dzisiaj coś osobistego, może z powodu niedzieli, a może złości, która dopadła mnie i nie puszcza. Mówię jej, żeby sobie poszła, a ona trzyma, zaciśniętym kułakiem pod żebrami wierci. Napiszę tekst, pójdzie sobie. Przynajmniej tak obiecała.

Nie żadne wielkie sprawy, polityczne wrzaski, wymachiwanie sztandarami mitów i rozdrażnień, a drobne, skutkujące bezradnym smutkiem wydarzenie, sprawiło, że moja pogarda dla graczy podjudzających hołotę przeciwko Polsce, a pośrednio przeciwko każdemu z nas i w końcu przeciwko sobie nawet, weszła na wyższy poziom.

Mam pięćdziesiąt cztery lata, w różnych bywałem sytuacjach, znałem ludzi na widok których człowiek normalny przechodzi natychmiast na drugą stronę ulicy, ale wyznam, że nigdy nie przeżyłem cze ...

Jacek-Jarecki
23 lipca 2017 10:00

18     1216    8

Strona 1 na 2.    Następna